MON nie zrezygnował z budowy jednostki wojskowej w Poniatowej; trzeba zmienić jej lokalizację, bo na wskazanym terenie odkryto szczątki ofiar II wojny światowej - przekazał w piątek resort obrony w odpowiedzi na zarzuty polityków PiS dot. braku działań MON w związku z budową jednostki.
O tym, że resort nie zrezygnował z tworzenia pododdziałów 18. Brygady Zmotoryzowanej w Poniatowej na Lubelszczyźnie, a jedynie lokalizacja jednostki będzie zmieniona, MON informował już w styczniu b.r., również w reakcji na alarmy polityków PiS.
Wiceprezesi PiS Mariusz Błaszczak, Przemysław Czarnek oraz burmistrz Poniatowej Paweł Karczmarczyk informowali wówczas, że Rejonowy Zarząd Infrastruktury MON przesłał do władz samorządowych pismo o odstąpieniu od realizacji planów inwestycyjnych na terenach, które samorząd w 2023 r. przekazał w formie darowizny Skarbowi Państwa. Chodzi o 16 ha gruntu w okolicy ul. Przemysłowej w Poniatowej, gdzie miała być utworzona jednostka wojskowa.
W styczniu MON zdementował te doniesienia, przekazując, że w toku prowadzonych prac przygotowawczych do realizacji inwestycji na wskazanym terenie „ujawniono kwestie związane z martyrologią ofiar II wojny światowej, w tym miejsce lokalizacji szczątków ofiar hitlerowskiego terroru". „W związku z powyższym podjęto decyzję o rezygnacji z rozmieszczania pododdziałów 18. BZ w tej lokalizacji oraz o zwrocie nieruchomości do Urzędu Miasta Poniatowa" - poinformowano.
W piątek Błaszczak i Czarnek wraz z burmistrzem Karczmarczykiem ponownie zorganizowali konferencję w sprawie 18. Brygady Zmotoryzowanej w Poniatowej. Ich zdaniem resort nie podjął żadnych działań w tej sprawie od czasu styczniowej konferencji.
Według Błaszczaka "wszystko, co należy mieć, żeby taką brygadę powołać, jest tu, w Poniatowej, nigdzie indziej". - Tu nie ma czasu, tu trzeba działać. Jest zagrożenie i należy działać, ale rządzący się bawią - stwierdził b. szef MON.
Czarnek powiedział z kolei, że na podstawie "oficjalnych map", uzyskanych od konserwatora zabytków, teren jednostki znajduje się poza miejscami pochówku. - Te pochówki i miejsca pamięci nie przeszkadzają powstaniu jednostki. Jest na to miejsce właśnie tutaj. Minęło 8 miesięcy i nic - stwierdził.
Burmistrz Poniatowej ocenił, że "nie ma w Poniatowej lepszej lokalizacji (na jednostkę wojskową - PAP) niż ten teren".
W odpowiedzi na konferencję Ministerstwo Obrony Narodowej podkreśliło w piątkowym komunikacie, opublikowanym na X, że doniesienia ws. rezygnacji z budowy jednostki wojskowej w Poniatowej to "kłamstwo, które było już dementowane przez resort". "Nikt nie zrezygnował z budowy jednostki wojskowej w Poniatowej" - podkreślił resort.
"Fakty: 18. Brygada Zmotoryzowana pozostaje w Poniatowej. Zmienić trzeba lokalizację, bo na pierwotnie wskazanym terenie odkryto szczątki ofiar hitlerowskiego terroru. Resort obrony jasno już informował, że nie rezygnuje z utworzenia jednostki i szuka alternatywnego terenu w Poniatowej lub jej bezpośrednim otoczeniu, spełniającego wymagania dla kompleksu wojskowego" - czytamy w komunikacie.
W Poniatowej latem 1941 r. Niemcy utworzyli obóz dla jeńców radzieckich, a następnie jesienią 1942 roku w tym samym miejscu powstał obóz pracy, w którym osadzono Żydów. Większość z nich stanowili ci przywiezieni wiosną 1943 r. z likwidowanego getta warszawskiego.
4 listopada 1943 roku w ramach operacji masowej egzekucji Żydów pod nazwą „Erntefest" („Dożynki") wszyscy więźniowie - 14 tys. kobiet, dzieci i mężczyzn - zostali zamordowani. Wcześniej, pod koniec października, więźniom nakazano wykopanie dwóch zygzakowatych rowów, każdy długości około 100 m, które posłużyły jako rowy egzekucyjne. Żydzi grupami byli wpędzani do rowów, gdzie byli rozstrzeliwani. Kolejni byli zmuszani do kładzenia się w rowach na ciałach osób już zamordowanych.
W ramach „Erntefest" 3 i 4 listopada 1943 r. w trzech obozach - na Majdanku, w Poniatowej i Trawnikach - zamordowano w sumie około 42 tys. żydowskich mężczyzn, kobiet i dzieci. Te masowe egzekucje były ostatnim aktem planowej operacji eksterminacji Żydów na terenie Generalnego Gubernatorstwa, dokonanej przez III Rzeszę w latach 1942-1943 pod kryptonimem „Aktion Reinhardt". W wyniku tej akcji Niemcy wymordowali ponad 1,5 mln Żydów z Polski i innych państw Europy. Zagłada ludności żydowskiej dokonywała się głównie w trzech obozach śmierci - w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. (PAP)
kl/ sdd/
Ruszyła kampania, w ramach której kierowcy bezpłatnie sprawdzą stan...
Kolejne rekordy w tunelu na zakopiance. Ponad 44 tys. aut jednego dnia
Oszustwa przy sprzedaży aut. 137 tys. zł zabezpieczone na poczet kar
Sieć ładowarek do e-ciężarówek oplecie Europę
Świat wydaje coraz więcej na broń. Europejska branża zbrojeniowa w...
Dodatkowe 300 zł dla dziecka na wyprawkę. Ruszył nabór wniosków
Ceny mieszkań bardziej nie spadną? „Uniemożliwi to rosnący popyt”
GUS: koronawirus nie obniżył cen mieszkań. Drożej o ponad 10 proc.
GUS zrewidował dane o PKB. Wzrost był silniejszy, niż szacowano
Prokuratura zajmie się Rzeczniczką Praw Dziecka. Jest zawiadomienie w...
Scope Fluidics zakłada uzyskanie certyfikacji FDA dla rozszerzonej wersji...
Idą gigantyczne kary dla platform internetowych? UKE rozpatrzy skargi...
Polska buduje swój własny Starlink. "Przyszłe wojny będa rozpoczynały...
Koniec darmowej opieki na wycieczkach. Nauczyciele chcą pieniędzy za...
Ostra riposta Tajwanu po wystąpieniu Xi Jinpinga. „Szerzą błędną...
Europa na zakręcie. Szef MON: Bezpieczeństwo wymaga chrześcijańskiej...
Cięcia, e-commerce i tania wyprzedaż. Załamanie zysków i 4,7 mln zł...
Rewolucja na wsiach i osiedlach. Skazani nie zagrają już roli sołtysa...
Nowe zasady VAT od 1 grudnia. Prezydent podpisuje ważną ustawę dla firm...
Komentarze