Koniec darmowej opieki na wycieczkach. Nauczyciele chcą pieniędzy za 3 lata wstecz

(fot. Shutterstock)

Koniec darmowej opieki na wycieczkach. Nauczyciele chcą pieniędzy za 3 lata wstecz

Związek Nauczycielstwa Polskiego wesprze nauczycieli w procesie dochodzenia zapłaty za godziny nadliczbowe, wypracowane podczas wycieczek szkolnych. Związkowcy podkreślili w piątek, że kwestia rozliczania czasu pracy i wynagradzania nauczycieli podczas wycieczek wciąż nie została uregulowana.

W siedzibie Związku Nauczycielstwa Polskiego w Warszawie prezes Sławomir Broniarz oraz wiceprezes Urszula Woźniak przedstawili plan wsparcia nauczycieli w dochodzeniu zapłaty za godziny nadliczbowe, wypracowane podczas wycieczek szkolnych.

Woźniak zaznaczyła, że po tym, jak w lutym 2025 r. Sąd Najwyższy uznał, że praca wykonywana przez nauczyciela ponad normę czasu określoną w Karcie Nauczyciela to godziny nadliczbowe w rozumieniu Kodeksu pracy, ministerstwo edukacji wciąż nie uregulowało kwestii statusu wycieczek szkolnych. Podkreśliła, że dodatkową motywacją Związku do podjęcia działań było uchwalenie przez Sejm ustawy o wychowaniu patriotycznym, nakładającym na szkoły obowiązek organizowania wycieczek m.in. do miejsc historycznych.

Zgodnie z przedstawionym planem, ZNP ma skierować do swoich struktur w całym kraju gotowe pisma do dyrektorów szkół, które będą zawierały informacje o tym, jak należy zgodnie z prawem organizować wycieczki, a także, że nauczycielom należy się za pracę nadwymiarową wynagrodzenie za godziny nadliczbowe.

Nauczycielom zrzeszonym w związku dostarczona zostanie anonimowa ankieta, która pomoże im dowiedzieć się, czy mogą wystąpić z roszczeniem. Takie roszczenie ma obejmować trzy lata wstecz. - Tam jest bardzo dokładnie również wymienione jakie dowody należy posiadać, żeby móc wystąpić o zapłatę – podkreśliła Woźniak.

Następnym krokiem ma być tydzień konsultacyjny, podczas którego członkowie związku będą mogli przyjść już po wypełnionej ankiecie i przeanalizować sytuację pod kątem prawnym. - Będzie to robił prawnik bądź osoba przeszkolona w tym zakresie – wyjaśniła Woźniak.

W kolejnym etapie nauczyciele przy wsparciu ZNP mają kierować wezwania do zapłaty. Wzory takich wezwań też, jak powiedziała Wożniak, są już przygotowane. ZNP ma również monitorować ewentualne działania odwetowe wobec nauczycieli. Jeżeli wezwania nie okażą się skuteczne, ZNP ma również przygotowane wzory pozwów w tej sprawie.

Prezes ZNP Sławomir Broniarz odniósł się również do kwestii obywatelskiego projektu nowelizacji Karty Nauczyciela, złożonego w Sejmie przez ZNP w 2021 r., który zakłada powiązanie wysokości wynagrodzeń nauczycieli z wysokością przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce. Podkreślił, że pierwsze czytanie projektu odbyło się w 2024 roku, a ostatnie posiedzenie sejmowej podkomisji odpowiedzialnej za jego rozpatrzenie było w marcu 2025 r.

- Niestety od tego czasu nic się nie wydarzyło. Nic nie zaistniało i mamy przekonanie, że większość parlamentarna, która w roku 2023 poparła naszą inicjatywę, dzisiaj próbuje chować głowę w piasek, próbuje udawać, że nic się w tej sprawie nie dzieje, bądź też próbuje przeczekać ten problem, uznając, że być może nadchodzące wybory niejako w sposób samoistny zamkną problem – podkreślił.

W tej sprawie Związek planuje wystąpić z pismami do m.in. MEN, KPRM, MF, Marszałka Sejmu oraz posłów i komisji pracujących nad obywatelskim projektem z pytaniami dotyczącymi m.in. harmonogramu prac nad przepisami.

Broniarz poinformował również, że w październiku ZNP przeprowadzi badanie dotyczące tego, jak nauczyciele oceniają zmiany w podstawie programowej i jakie są ich stosunki do polityki edukacyjnej. Związek zapyta też nauczycieli o potencjalne zachowania w kontekście wyborów parlamentarnych. - Mam nadzieję, że ono da nam także materiał do dyskusji z rządzącymi - zaznaczył.

Zgodnie z art. 42 ustawy Karta Nauczyciela czas pracy nie może przekraczać 40 godzin tygodniowo w przypadku nauczyciela zatrudnionego w pełnym wymiarze. Do czasu wliczają się: realizacja zajęć bezpośrednio z uczniami lub wychowankami albo na ich rzecz, inne zajęcia jak np. opiekuńcze i wychowawcze, a także związane z przygotowaniem się do zajęć, samokształceniem i doskonaleniem zawodowym. Jeśli nauczyciel przeznaczy na te zadania więcej czasu, mówimy o godzinach nadliczbowych.

Problem był podnoszony w kontekście tego, że nauczyciele wypracowują godziny nadliczbowe wykraczające poza normę 40 godzin na tydzień m.in. przy realizacji projektów edukacyjnych i organizacji, a później wyjazdów na szkolne wycieczki czy na tzw. zielone szkoły.

W lutym 2025 r. Sąd Najwyższy uznał, że praca wykonywana przez nauczyciela ponad normę czasu określoną w Karcie Nauczyciela to godziny nadliczbowe w rozumieniu Kodeksu pracy. To rzuciło nowe światło na kwestię rozliczania czasu pracy nauczycieli i ich wynagradzania. MEN zapowiedziało wtedy, że po analizie uchwały i uzasadnienia „zdecyduje o ewentualnych zmianach przepisów ustawowych". Kwestia wycieczek szkolnych była jednym z tematów omawianych podczas prac zespołu ds. pragmatyki zawodowej. (PAP)

kblu/ kcz/

Przeczytaj też

Komentarze