Trump boi się zatrzymać AI. „Spowolnienie AI załamie amerykańską gospodarkę”

(fot. FORUM)

Trump boi się zatrzymać AI. „Spowolnienie AI załamie amerykańską gospodarkę”

Każdy tydzień przynosi niepokojące informacje, które budzą nowe obawy przed sztuczną inteligencją. Barack Obama i wielu innych polityków bądź ekspertów apeluje o wdrożenie mechanizmów bezpieczeństwa. Prezydent Donald Trump uważa jednak, że spowolnienie rozwoju AI załamie rozwój gospodarki USA - informuje "New York Times".

Dziennik poświęca temu tematowi dwa artykuły. "Być może to, co jest najbardziej denerwujące, to fakt, że wiele poprzednich prognoz ostrzegających przed postępami (AI) przyprawiającymi o zawrót głowy okazało się przerażająco trafnych" - zauważa w piątek "NYT", komentując opinie ekspertów apelujących o spowolnienie rozwoju modeli sztucznej inteligencji.

Obama wręcz nawołuje do wyznaczenia granic, "czerwonych linii", limitujących rozwój "prawdziwie autonomicznych i samodoskonalących się agentów L.L.M. (dużych modeli językowych)" - podaje "NYT".

Tego lata doszło do wielu niepokojących incydentów spowodowanych przez modele AI, które wyrwały się spod kontroli. A w ubiegłym tygodniu "halucynacja AI" w raporcie wywiadowczym spowodowała przygotowania do wojskowego ataku na chiński statek znajdujący się na Bliskim Wschodzie - przypomina dziennik.

Jednak Trump dał jasno do zrozumienia w kilku wystąpieniach oraz wpisach na platformach społecznościowych, że nie dopuści do regulowania, czy spowalniania rozwoju sztucznej inteligencji, którą każe nazywać superinteligencją.

Osoby rozmawiające prywatnie z prezydentem - relacjonuje we wcześniejszym tekście "NYT" - mówią, że jego wybuchowe reakcje na próby kontrolowania ekspansji AI są "zakorzenione w obawach, że jeśli dojdzie do spowolnienia boomu sztucznej inteligencji, napędzającego gospodarkę Ameryki, rynek może się załamać, a potem szybko nastąpi recesja". A przecież Trump obiecywał "złoty wiek Ameryki".

Tę niechęć prezydenta do regulacji sektora podsycają podszepty najbardziej wpływowych magnatów z Krzemowej Doliny, przede wszystkim inwestora Davida Sachsa, który interweniował, by zablokować rozporządzenie wykonawcze prezydenta w sprawie kontrolowania pod względem bezpieczeństwa nowych modeli AI - wyjaśnia dziennik.

Niepokojące incydenty spowodowane latem przez modele, które wyrwały się z kontrolowanego środowiska i działały bez ludzkich instrukcji bądź przeciw nim, skłoniły niektóre osoby w administracji USA, jak szefowa personelu Białego Domu Susie Wiles, czy minister finansów Scott Bessent do zmontowania nieformalnej grupy debatującej nad zagrożeniami ze strony AI.

A jednak "w chwili, gdy AI stało się w długim horyzoncie prawdopodobnie najpoważniejszą kwestią dla zdrowia gospodarki kraju i narodowego bezpieczeństwa, w Białym Domu Trumpa nie ma ani jednej osoby odpowiedzialnej za koordynowanie polityki związanej z AI. Trump jest zdeterminowany, by podkręcać rozwój AI, nie zważając na polityczne koszty" - podkreśla dziennik.

Prezydent napisał niedawno w swym serwisie Truth Social: "Nie będziemy w żaden sposób hamować ani tłumić rozwoju tej niesamowitej branży. Będziemy ją wręcz pielęgnować, wspierać i czuwać nad jej rozwojem!"

Tymczasem Paul Krugman, laureat ekonomicznego Nobla, napisał ostatnio, że „należy zdać sobie sprawę z tego, jak bardzo Trump potrzebuje boomu w sektorze AI».

Noblista wielokrotnie wyjaśniał, że to właśnie ten boom maskuje fatalne gospodarcze skutki polityki prezydenta i był powodem, dla którego mimo wojny handlowej nie doszło do tąpnięcia na giełdach. (PAP)

fit/ mal/

Przeczytaj też

Komentarze