Polska i Włochy chcą ochrony unijnego AGD. „Potrzebujemy ochrony dla naszego przemysłu”

(fot. Shutterstock)

Polska i Włochy chcą ochrony unijnego AGD. „Potrzebujemy ochrony dla naszego przemysłu”

Polska i Włochy chcą, aby Komisja Europejska przygotowała rozwiązania wspierające unijny przemysł AGD, który mierzy się z rosnącą konkurencją ze strony producentów z państw trzecich, przede wszystkim Chin - poinformował w czwartek w Brukseli wiceminister rozwoju i technologii Michał Baranowski.

Baranowski przyleciał do Brukseli na spotkanie unijnych ministrów odpowiedzialnych za konkurencyjność. Jak podkreślił, jednym z najważniejszych tematów spotkania będzie dyskusja na temat wsparcia dla unijnego sektora AGD.

Jeszcze kilkanaście lat temu europejskie marki AGD produkujące lodówki, pralki, zmywarki i piekarniki konkurowały głównie jakością, a chińskie ceną. Dziś firmy chińskie oferują również zaawansowane technologicznie produkty, często jednak tańsze od europejskich odpowiedników.

- Wspólnie z Włochami proponujemy tak zwany non-paper (nieoficjalny dokument roboczy), który pokazuje Komisji Europejskiej, jak wspierać przemysł AGD, który dla Polski jest szczególnie ważny - zaznaczył polski wiceminister.

Dopytywany o tę kwestię przez PAP Baranowski ocenił, że sytuacja unijnego przemysłu AGD jest bardzo poważna. - Widzimy coraz większą, często nierówną konkurencję z państw trzecich, głównie z Chin. To, co postulujemy mocno, to jest z jednej strony program wsparcia dla przemysłu AGD, ale również rozszerzenia kodów CBAM, czyli rozszerzenia tego narzędzia, które Europa ma, aby modyfikować wpływ naszych regulacji klimatycznych na nasz przemysł również o AGD - powiedział.

Podkreślił, że Polska jest dużym producentem AGD. - Włochy są również bardzo ważnym producentem AGD, więc wspólnie stawiamy ten temat na tej Radzie i znowu spodziewam się pozytywnego odzewu -zauważył wiceminister i dodał, że Komisja Europejska będzie miała możliwość zaproponowania rozwiązań. - Potrzebujemy ochrony dla naszego przemysłu AGD - podsumował.

CBAM to unijny mechanizm, który nakłada koszt emisji CO2 na import niektórych wysokoemisyjnych produktów spoza UE, takich jak stal, aluminium, cement czy nawozy. Jego celem jest wyrównanie warunków konkurencji między firmami z UE a producentami spoza Unii oraz ograniczenie przenoszenia produkcji do krajów o niższych wymaganiach klimatycznych. Od 2026 r. importerzy objętych mechanizmem towarów muszą rozliczać związane z nimi emisje CO2.

Innym tematem czwartkowego spotkania w Brukseli - jak powiedział Baranowski - będzie tzw. akcelerator przemysłu. Zaznaczył, że Polska wspiera tę regulację.

Akt w sprawie przyspieszenia rozwoju przemysłu (ang. Industrial Accelerator Act) to projekt rozporządzenia Komisji Europejskiej mający wzmocnić konkurencyjność i zdolności produkcyjne przemysłu w UE oraz przyspieszyć jego dekarbonizację. Regulacja przewiduje m.in. preferowanie produktów wytwarzanych w UE i produktów niskoemisyjnych w zamówieniach publicznych oraz uproszczenie i przyspieszenie procedur wydawania pozwoleń dla inwestycji przemysłowych. Celem Komisji jest zwiększenie udziału przemysłu w unijnej gospodarce.

Wiceminister dodał, że wśród tematów obrad ma pojawić się także unijny system handlu emisjami, tzw. ETS. - Jesteśmy oczywiście za przedłużeniem okresu wolnych uprawnień i takiego zracjonalizowania tego systemu, ponieważ ceny energii są jednym z najważniejszych problemów dla konkurencyjności Europy - powiedział Baranowski. Przyznał, że w tej sprawie nie należy się jednak spodziewać decyzji, a dyskusji.

Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)

luo/ adj/ js/

Przeczytaj też

Komentarze