Europejski przemysł kolejowy z powodu wykluczenia z prowadzenia działalności na rynkach zagranicznych traci możliwości biznesowe o wartości około 97 mld euro rocznie. Bariery handlowe blokują dostęp do tych rynków – wynika z badania World Rail Market Study 2026, opublikowanego we wtorek.
Badanie powstało na zlecenie Europejskiego Stowarzyszenia Przemysłu Dostaw Kolejowych (UNIFE) i obejmuje 66 krajów odpowiadających za 99 proc. światowego ruchu kolejowego. Jest publikowane co dwa lata.
Jak wynika z niego, europejskie firmy sektora tracą możliwości wejścia na rynki, które rozwijają się najszybciej i stają się coraz trudniej dostępne.
Europejscy dostawcy dla kolei mają dostęp jedynie do 56 proc. światowych rynków kolejowych, w porównaniu z 59 proc. w badaniu z 2024 r. Oznacza to kontynuację trwającego niemal dwie dekady trendu ograniczania dostępu do rynków pozaeuropejskich.
Jak wskazał Reuters, kraje takie jak Chiny, Indie i USA zintensyfikowały działania mające na celu rozwój krajowej produkcji, co utrudnia zagranicznym dostawcom rywalizowanie o kontrakty.
W badaniu rynek uznaje się za niedostępny, jeśli zagraniczni dostawcy nie mogą bezpośrednio ubiegać się o kontrakty lub jeśli muszą spełnić wymogi dotyczące m.in. lokalnej produkcji, działania w ramach joint venture albo wykonywania usług takich jak utrzymanie taboru we własnym zakresie zamiast zlecania ich podmiotom zewnętrznym - podała agencja.
Szef Przedstawicielstwa PKP S.A. w Brukseli Tomasz Lachowicz powiedział PAP we wtorek, że liczby podane w badaniu mogą być realne.
- Kolej obserwuje boom w wielu regionach świata: Chiny, Japonia, Indie, a ostatnio USA, Afryka i Turcja rozwijają ten rodzaj transportu. Jednocześnie, choć konkurencyjność europejskiej gospodarki spada z wielu powodów, to europejski przemysł kolejowy należy do wiodących na świecie, choć oczywiście odczuwa coraz większą presję z krajów trzecich. Niemniej o ile UE ma narzędzia do pewnej ochrony własnego rynku, jak wzajemne handlowe umowy, czy ogłoszony ostatnio projekt regulacji w zakresie zamówień publicznych to jednocześnie, jeśli chodzi o kraje trzecie to jest już znacznie trudniej - powiedział PAP.
Jak dodał, problemem jest protekcjonizm gospodarczy, który w wielu krajach, również w krajach unijnych, występuje i jest to naturalny element walki konkurencyjnej.
- Kolej to wielki kawałek tortu, dość powiedzieć że w samej UE potrzeby inwestycji w kolej dużych prędkości (ang. High speed) - zgodnie z planami rozwoju KE - szacuje się na poziomie 345 mld euro. Niewątpliwie przemysł ma o co zabiegać - podsumował Lachowicz.
Z Brukseli Łukasz Osiński (PAP)
luo/ kj/
Ruszyła kampania, w ramach której kierowcy bezpłatnie sprawdzą stan...
Kolejne rekordy w tunelu na zakopiance. Ponad 44 tys. aut jednego dnia
Oszustwa przy sprzedaży aut. 137 tys. zł zabezpieczone na poczet kar
Sieć ładowarek do e-ciężarówek oplecie Europę
Świat wydaje coraz więcej na broń. Europejska branża zbrojeniowa w...
Dodatkowe 300 zł dla dziecka na wyprawkę. Ruszył nabór wniosków
Ceny mieszkań bardziej nie spadną? „Uniemożliwi to rosnący popyt”
GUS: koronawirus nie obniżył cen mieszkań. Drożej o ponad 10 proc.
GUS zrewidował dane o PKB. Wzrost był silniejszy, niż szacowano
Trump omija sprzeciw Kongresu. USA zasypują Izrael bronią wartą miliardy
USA ruszają z pomocą dla Kijowa. 400 mln dol., ale bez kluczowej broni
Historyczna misja SpaceX. Starship okrąży Ziemię i wyniesie nowe starlinki
Tajna operacja USA w Kanadzie? Ottawa ostrzega przed amerykańską ingerencją w wybory
Europa traci rynki kolejowe. Branża nie może walczyć o kontrakty warte...
Obowiązkowe szkolenie wojskowe po szkole średniej. Jest pomysł Rozwoju Plus
Hawaje szykują się na uderzenie. Potężny huragan Nolo zagraża...
Kolejna odsłona wojny Trumpa z mediami. Dziennikarz CNN wyrzucony z Air Force One
Polska i Włochy chcą ochrony unijnego AGD. „Potrzebujemy ochrony dla...
Gospodarczy sukces Polski ma drugą stronę. „Nie tylko wybrane...
Komentarze