Cła, „gorąca linia” AI i Tajwan. Trump dopiął targu z chińskim przywódcą

(fot. FORUM)

Cła, „gorąca linia” AI i Tajwan. Trump dopiął targu z chińskim przywódcą

Prezydent Donald Trump poinformował w sobotę, że w jego rozmowach z Xi Jinpingiem pojawił się temat Tajwanu i dodał, że chiński przywódca rozumie jego stanowisko w sprawie tej wyspy. Zaznaczył jednak, że nie był to główny temat.

- Nie rozmawialiśmy o Tajwanie z Xi zbyt wiele. W tej chwili jest, wiecie, w porządku. Wszystko idzie w porządku. Xi bardzo rozumie, co ja o tym myślę - powiedział Trump dziennikarzom przed odlotem na mecz futbolu amerykańskiego drużyn uniwersyteckich w Tennessee.

Trump dotąd utrzymywał amerykańską politykę "strategicznej dwuznaczności" w sprawie ewentualnej obrony Tajwanu, choć krytykował Tajwan za "kradzież" amerykańskiego przemysłu półprzewodnikowego.

Pekin wywiera presję na USA, ale Waszyngton trzyma linię 

Ambasador USA w Pekinie David Perdue twierdził też, że Chiny wywierają presję, by USA zmieniły politykę z "niepopierania" niepodległości Tajwanu na "sprzeciwianie się" jej, lecz zaznaczył, że USA opiera się tej presji.

Według agencji Xinhua, Xi wezwał do ostrożności w sprawie Tajwanu. "Mamy nadzieję, że strona amerykańska będzie trzymać się właściwego stanowiska sprzeciwiającego się »niepodległości« Tajwanu, ostrożnie podejdzie do problemu i położy solidne fundamenty pod współpracę strategiczną" – oświadczył chiński przywódca cytowany przez agencję.

Przede wszystkim cła 

Z oświadczenia Białego Domu z piątkowej nocy wynika, że głównym konkretnym rezultatem wizyty Xi w Waszyngtonie było porozumienie w sprawie obustronnego przyszłego zmniejszenia ceł na "niewrażliwe" towary o wartości 30 mld dolarów. Chodzi m.in. o plony, drewno i urządzenia medyczne z USA oraz małe urządzenia konsumenckie, zabawki, dekoracje czy siedziska dla dzieci z Chin. Chiny mają też zakupić w USA 1 mln ton węgla.

Innym rezultatem jest ustanowienie "gorącej linii" między stolicami w sprawie incydentów związanych z bezpieczeństwem AI.

"Superinteligencja" i brak hamulców w rozwoju technologii

W sobotę Trump powtórzył, że rozmawiał z chińskim przywódcą o AI i że sprzeciwia się jakimkolwiek hamulcom w rozwoju tej technologii, jak i "integracji" z innymi państwami. Dodał jednak, że Xi spodobała się nadana przez Trumpa nowa nazwa AI, "superinteligencja".

Podczas sobotniej rozmowy z dziennikarzami prezydent USA potwierdził też, że odrzucił propozycję zawieszenia broni z Iranem, polegającą na otwarciu cieśniny Ormuz w zamian za zniesienie blokady i sankcji. Jak stwierdził, Iran "sam się przechytrzył" i chce porozumienia, bo przegrywa i traci pieniądze na blokadzie. Dodał, że on chce porozumienia, ale na innych warunkach.

Wezwał też ponownie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego i przywódcę Rosji Władimira Putina do zawarcia porozumienia pokojowego "przed ciężką zimą".

Powtórzył również, że zawrze układ z Kubą i interwencja wojskowa na wyspie nie będzie konieczna.

Po spotkaniu z Xi gorąca linia z Tokio 

Premierka Japonii Sanae Takaichi przekazała, że otrzymała od prezydenta USA Donalda Trumpa "szczegółową" relację z jego spotkania z chińskim przywódcą Xi Jinpingiem w Waszyngtonie. Jak dodała, celem odbytej w sobotę rozmowy telefonicznej było potwierdzenie trwałości sojuszu Tokio z Waszyngtonem.

– Otrzymałam szczegółowe wyjaśnienia dotyczące amerykańsko-chińskiego spotkania na szczycie – przekazała cytowana przez publicznego nadawcę NHK Takaichi, odnosząc się do zakończonej w piątek trzydniowej wizyty przywódcy ChRL Xi Jinpinga w Waszyngtonie.

Podczas briefingu Takaichi ujawniła, że podczas 20-minutowej rozmowy telefonicznej wymienili z Trumpem poglądy na tematy związane z Chinami, w tym na kwestie bezpieczeństwa gospodarczego, a także potwierdzili współpracę pomiędzy dwoma państwami.

Jak zwracają uwagę media, zaniepokojenie w Tokio wywołały słowa, które padły w Waszyngtonie w czwartek podczas spotkania obu liderów. Trump nazwał USA i Chiny "sojusznikami w II wojnie światowej", a Xi dodał, że armie obu państw "ramię w ramię walczyły z faszystowską agresją". Takaichi nie potwierdziła, czy w rozmowie poruszyła tę kwestię, zasłaniając się tajemnicą dyplomatyczną. Zaznaczyła jednak, że podkreśliła, iż "Japonia i Ameryka są obecnie najbardziej zaufanymi sojusznikami».

Słowa Xi wywołały też zarzuty ze strony władz Tajwanu, dotyczące "zakłamywania historii" przez komunistyczne Chiny. Jak przekazało tajwańskie biuro ds. Chin kontynentalnych (MAC), Chińska Republika Ludowa (ChRL) została utworzona dopiero w 1949 r. Podkreślono, że jedynym prawdziwym sojusznikiem USA była wówczas Republika Chińska, czyli obecny Tajwan.

Stosunki japońsko-chińskie pozostają napięte od listopada ubiegłego roku, gdy Takaichi zasugerowała, że atak Chin na wyspę wywołałby reakcję japońskich Sił Samoobrony. Doprowadziło to do nałożenia na Japonię dotkliwych retorsji przez Pekin.

Agencja Kyodo zwróciła uwagę, że Takaichi odbyła podobną rozmowę telefoniczną z Trumpem krótko po jego wizycie w Pekinie w maju.

Krzysztof Pawliszak (PAP)

Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Przeczytaj też

Komentarze