Afery Zondacrypto uderza w PiS. Poseł Michał Moskal zawiesza członkostwo 

(fot. FORUM)

Afery Zondacrypto uderza w PiS. Poseł Michał Moskal zawiesza członkostwo 

Poseł PiS Michał Moskal poinformował o zawieszeniu członkostwa w klubie Prawa i Sprawiedliwości do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii pełnej informacji dot. wszystkich okoliczności sprawy Zondacrypto. Podkreślił, że jest po rozmowie z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim.

"W związku z bezprecedensowym i insynuatorskim atakiem wymierzonym w Prawo i Sprawiedliwość oraz we mnie w związku z aferą rządu Donalda Tuska Zondacrypto, po rozmowie z Panem Prezesem Jarosławem Kaczyńskim, w poczuciu odpowiedzialności, podjąłem decyzję o zawieszeniu swojego członkostwa w Klubie Parlamentarnym Prawo i Sprawiedliwość do czasu przyjęcia przez kierownictwo partii pełnej informacji dotyczącej wszystkich okoliczności tej sprawy" - podkreślił Moskal we wpisie na portalu X.

Poseł zaprzeczył medialnym doniesieniom, jakoby przygotowywał poprawki do ustawy o rynku kryptoaktywów lub miał wpływ na ich treść.

Jak podkreślił, podpisana przez niego wersja została przygotowana przez ówczesnego posła PiS Janusza Kowalskiego, choć - jak dodał - ostatecznie poprawki nie weszły w życie. Zapewnił, że ani on, ani żaden związany z nim podmiot nie współpracował z Zondacrypto i nie otrzymał od giełdy żadnych środków.

Poseł podkreślił, że sprawa Zondacrypto musi zostać wyjaśniona m.in. "w zakresie tego, co o działalności Zondacrypto wiedziały właściwe instytucje państwa i służby (...) i dlaczego osoby narażone na kontakt z tą firmą nie zostały skutecznie ostrzeżone".

Dodał, że ma również "poważne podejrzenia" dot. źródeł i "mechanizmu próby przypisania mu odpowiedzialności za historię opartą na fałszywym założeniu, że wpływałem na kształt tych poprawek".

"Wątpliwości te dotyczą także możliwego działania obcych, w szczególności rosyjskich, służb wynikających z mojej aktywności poselskiej w tym: informacji, które pozyskałem i wkrótce będę ujawniał o nowej metodzie przemytu ludzi z Afryki przez Polskę, a także interwencjach, które podejmowałem ws. nieuczciwych praktyk ukraińskich spółek działających przeciwko polskiemu rynkowi i udziału w nich wschodnich służb specjalnych" - napisał Moskal.

Poseł zapowiedział poparcie dla wszelkich inicjatyw zmierzających do wyjaśnienia sprawy i ustalenia odpowiedzialności instytucji, które – jego zdaniem – zawiodły.

PiS proponował wcześniej powołanie Komisji Zaufania Publicznego, która miałaby zająć się wyjaśnieniem sprawy Zondacrypto, natomiast posłowie Rozwój Plus złożyli projekt uchwały ws. powołania sejmowej komisji śledczej ds. giełd kryptowalut BitBay i Zondacrypto.

Pod koniec sierpnia pojawiły się doniesienia m.in. o spotkaniu w 2025 r. posła PiS Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z Kralem, do którego miało dojść na Ibizie. Według portali poseł chciał współpracować z giełdą Zondacrypto, która kilka miesięcy później upadła. Moskal oświadczył, że z Kralem rozmawiał tylko raz. Podkreślił, że ani on, ani fundacja, z którą współpracuje (Fundacja ORGiD - Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji - PAP), nie podjęli współpracy z Zondacrypto i jego prezesem oraz nie przyjęli od nich żadnych środków.

Rzecznik PiS Rafał Bochenek mówił wtedy, że Moskal nie informował kierownictwa PiS o swoim wyjeździe na Ibizę i nie reprezentował tam partii. Wówczas Moskal w rozmowie z Kanałem Zero powiedział, że rozmawiał o sprawie z Kaczyńskim i Błaszczakiem. - Nic mi nie wiadomo, żebym miał ponieść konsekwencje partyjne — dodał.

Postępowanie w sprawie giełdy kryptowalut Zondacrypto zostało wszczęte przez Prokuraturę Regionalną w Katowicach 17 kwietnia br. pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. Dotychczas wpłynęło kilka tysięcy zawiadomień o przestępstwie. Na początku sierpnia br. postępowanie to zostało połączone ze śledztwem toczącym się w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej, związanym z zaginięciem Sylwestra Suszka, którego los jest nieznany od marca 2022 r.

W ramach śledztwa ws. Zondacrypto zatrzymano już kilka osób. Aresztowany został m.in. były już szef PKOl Radosław Piesiewicz. W środę sąd przychylił się do wniosku prokuratury o areszt tymczasowy wobec b. policjanta Artura K., również zatrzymanego w sprawie Zondacrypto. (PAP)

kl/ par/

Przeczytaj też

Komentarze