Węzeł gordyjski na Bliskim Wschodzie. USA odrzucają ugodę, Teheran grozi długą wojną

(fot. Reuters / Forum)

Węzeł gordyjski na Bliskim Wschodzie. USA odrzucają ugodę, Teheran grozi długą wojną

Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie sprzeciwiają się amerykańskim ustępstwom wobec Teheranu i apelują do Waszyngtonu o utrzymanie sankcji i blokady irańskich portów - przekazał w piątek dziennik "The Wall Street Journal", powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą.

Tymczasem mediatorzy, w tym Katar, naciskają na otwarcie nowej rundy rozmów w Omanie już w przyszłym tygodniu, co miałoby skłonić Waszyngton i Teheran do ponownego otwarcia cieśniny Ormuz i rozpoczęcia procesu wygaszania wojny. Prezydent Trump powiedział we wtorek, że wierzy, iż obie strony wkrótce spotkają się ponownie - przypomniał dziennik.

Saudyjski następca tronu Mohammed bin Salman niedawno powiedział amerykańskim urzędnikom, że blokada powinna pozostać, dopóki Iran nie zostanie zmuszony do podpisania nowego porozumienia. Stanowisko to oznacza zmianę w stosunku do lata, kiedy Arabia Saudyjska i inne państwa arabskie naciskały na negocjacje i były gotowe rozważyć porozumienie uznające pewien poziom kontroli cieśniny Ormuz przez Iran - podkreślił portal Iran International.

Ataki Iranu na saudyjskie statki oraz zachęcanie jemeńskich Huti do ataków na saudyjski eksport ropy naftowej osłabiły od tamtej pory zaufanie w gotowość Iranu do zawarcia porozumienia.

Przedstawiciele Zjednoczonych Emiratów Arabskich również zmienili nastawienie do negocjacji, argumentując, że odnowiona przemoc i ataki na żeglugę pokazują, że Teheran nie spieszy się z powrotem do dyplomacji. Stwierdzili też, że państwa Zatoki Perskiej nie powinny akceptować trwałej kontroli Iranu nad Ormuzem.

Behnam Ben Taleblu, specjalista ds. Iranu w Fundacji Obrony Demokracji, powiedział "WSJ", że odnowione groźby ze strony rebeliantów Huti po miesiącach założonej przez Iran blokady cieśniny Ormuz skłaniają rządy regionalne do przestrzegania sankcji USA.

Oman i Katar opowiadają się za innym podejściem, argumentując, że stopniowe ponowne otwarcie cieśniny i zakończenie ataków na kraje Zatoki Perskiej stanowią jedyną realną drogę wyjścia z wojny.

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi odwiedził w niedzielę Ad-Dauhę, aby omówić propozycje obejmujące siedmiodniową przerwę w walkach, która mogłaby zakończyć irańskie ataki na statki w zamian za zniesienie blokady przez Waszyngton na zewnątrz.

Jednak amerykańscy urzędnicy wielokrotnie informowali Katar, że Trump nie zamierza znosić embarga morskiego - stwierdził portal.

Urzędnik Białego Domu powiedział, że sankcje i blokada wzmocniły pozycję Waszyngtonu. - Chociaż prezydent Trump jest otwarty na rozmowy z Iranem w odpowiednich okolicznościach, nie ma potrzeby negocjować z Irańczykami – powiedział urzędnik, cytowany przez Iran International.

Rozmowy napotykają również opór wewnątrz Iranu. Teheran obawia się, że Waszyngton może wykorzystać negocjacje, by przeciągnąć decyzje aż do listopadowych wyborów do Kongresu, po czym wznowi ataki. Natomiast najbardziej skrajne odłamy elit przyjęły bardziej konfrontacyjny ton w miarę nasilania się presji gospodarczej.

Arabscy mediatorzy twierdzili, że irańscy dyplomaci przedstawili propozycje i uznali pogarszający się kryzys gospodarczy, ale Gwardia Rewolucyjna odrzuciła nowe formuły negocjacyjne i wyraziła gotowość na długotrwałą wojnę.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej, która dominuje we władzach Iranu, domaga się warunków bliższych wstępnemu porozumieniu czerwcowemu: złagodzenia sankcji USA na irańską ropę, udostępnienia zamrożonych zasobów oraz uznania irańskiej roli w zarządzaniu cieśniną Ormuz w zamian za ponowne otwarcie tego szlaku wodnego.

Waszyngton poinformował mediatorów, że nie powróci do tego porozumienia, wierząc, że utrzymująca się presja gospodarcza zmusi Teheran do zaakceptowania warunków korzystniejszych dla Stanów Zjednoczonych i ich partnerów z Zatoki Perskiej. (PAP)

os/ kar/

Przeczytaj też

Komentarze