Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
W porządku, Twoje pieniądze - twoja decyzja. Ja to szanuję. Każdy akceptuje inny poziom ryzyka, bo ma inny budżet, inne zobowiązania w jakiejś tam (innej) perspektywie, inną wiedzę i inne doświadczenia oraz inny charakter (m.in. inną odporność na różne sytuacje stresujące).
Fajnie, że się przyznałeś do swoich słabości i to tak publicznie, ale widać to już było po Twoim pierwszym wpisie w tym wątku opublikowanym przy kursie: 57,55 zł (zmiana od tamtej pory: 4,95%) - dałem Ci wcześniej za niego kciuk w dół, co odrobinę wyjaśnię jeszcze poniżej (żeby nie było, że to jakiś "hejt"). Jakkolwiek odwaga (z przyznaniem się) godna pochwały w tych czasach. Wtedy sytuacja była niepewna i teraz jest niepewna, i w zasadzie zawsze będzie jakoś niepewna, bo tak naprawdę żaden człowiek nie zna przyszłości. A kto twierdzi inaczej, to zwyczajnie kłamie. Mimo, że i wtedy i obecnie (nadal jeszcze) kurs w ujęciu intraday (wykres tickowy lub minutowy) na ogół rośnie przy wyraźnie większych wolumenach, to daje tylko jakąś wskazówkę, a nie żadną pewność.
Na pocieszenie dodam, że każdy profesjonalny/amatorski (mniej lub bardziej doświadczony) analityk jest zawsze najmądrzejszy po fakcie/szkodzie, bo trend wzrostowy trwa tak długo, aż się nie skończy. ;-)