Unia równa stawki. Wypłaty z bankomatów lada moment będą droższe?

(fot. YAY Foto)

Unia równa stawki. Wypłaty z bankomatów lada moment będą droższe?

Uchwalone w marcu zmiany w jednym z unijnych rozporządzeń miały szczytny cel – obniżyć opłaty za płatności transgraniczne w euro do poziomu cen za operacje krajowe. Efektem ubocznym dla polskich klientów może być jednak fala podwyżek. Są już pierwsze przykłady korekt w bankowych cennikach.

Do 15 grudnia 2019 r. banki i inni dostawcy usług płatniczych muszą wprowadzić w życie zmiany wynikające z rozporządzenia 2019/518 Parlamentu Europejskiego i Rady. Najważniejszy fragment tego dokumentu wskazuje, że „opłaty pobierane przez dostawcę usług płatniczych od użytkownika usług płatniczych z tytułu płatności transgranicznych w euro są takie same jak opłaty pobierane przez tego dostawcę usług płatniczych z tytułu odpowiadających im płatności krajowych o tej samej wartości w walucie krajowej państwa członkowskiego, w którym znajduje się dostawca usług płatniczych użytkownika usług płatniczych”.

Przyjmijmy, że jako klient dużego banku X działającego w Polsce chcemy zlecić przelew o wartości 100 euro. Środki mają trafić na rachunek w banku w Hiszpanii. Dziś za taką operację zapłacimy 8 złotych  – w taryfie naszego banku znajdziemy usługę pod nazwą „przelew europejski” lub „przelew SEPA”. Jeśli natomiast wysyłamy 433 złote (ok. 100 euro) na rachunek prowadzony w innym polskim banku, zapłacimy 0 zł.

Rozporządzenie wymusi zrównanie opłat za pierwszą z operacji w powyższym przykładzie (płatność transgraniczna w euro) z drugim przykładowym przelewem (płatność krajowa w walucie państwa członkowskiego, złotym). Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem w tym przypadku jest obniżenie opłat za przelewy europejskie – w większości banków operacje zlecane przez internet będą zapewne darmowe. Sprzyja temu fakt, że polskie instytucje mają dostęp do sprawnie działających i tanich systemów rozliczeń międzybankowych w euro.

Bankomaty – tu może zadziałać odwrotny mechanizm

Unijna regulacja dotyczy jednak nie tylko polecenia przelewu i polecenia zapłaty, ale również płatności opartych na kartach (w tym mobilnych), a także wypłat gotówki w bankomatach. Wypłaty są przypadkiem szczególnym, jeśli spojrzymy na bankowe cenniki. W wielu instytucjach za jednorazowy dostęp do gotówki za granicą (nie tylko w UE) zapłacimy nawet 10 zł.

Do 15 grudnia banki będą musiały doprowadzić do sytuacji, w której wypłacenie 50 euro w bankomacie w kraju UE będzie kosztować tyle samo, ile wypłata takiej samej kwoty w złotych w bankomacie w Polsce. Tu ważna uwaga – przyjmujemy, że bankomat zagraniczny to bankomat „obcy”, czyli nienależący do sieci banku. Zrównanie opłat będzie zatem dotyczyło operacji w krajowych bankomatach, ale nie „własnych”, opatrzonych szyldem banku lub współpracującej sieci.

Jednym z rozwiązań, podobnie jak w przypadku przelewów, byłoby obniżenie opłat za wypłaty w euro w krajach UE. Drugim – podwyższenie opłat za transakcje krajowe w bankomatach obcych lub zrównanie zasad obowiązujących przy takich operacjach w Unii i w kraju (np. jedna transakcja w miesiącu darmowa, kolejne – 5 zł).

Niestety dla klientów banków, znacznie bardziej prawdopodobna jest opcja druga. Pierwsze oznaki realizacji tego scenariusza już widać. Niedawno o zmianach w cennikach poinformował ING Bank Śląski.

W komunikacie banku warto zwrócić uwagę na kilka sformułowań. Bank informuje, że „rozporządzenie unijne zmienia prawo w zakresie opłat za płatności w euro”, a następnie wskazuje, że:

  • Zrównuje opłaty  za przelewy w euro w krajach SEPA i przelewy europejskie do cen przelewów krajowych w PLN (obniżka).
  • Podwyższa opłatę  za wypłatę z bankomatów innych niż ING i Planet Cash w kraju z 2,50 zł do 5 zł (podwyżka o 100 proc. w rachunkach Direct i Mobi, pierwsza transakcja w miesiącu pozostaje bezpłatna).
  • Zrównuje opłaty za wypłatę euro w krajach SEPA do opłat za wypłaty w obcych bankomatach w kraju (zmiana ze stawki 3 proc. na płaską – 5 zł, bardziej korzystną przy większych wypłatach).

„ING wycofuje ‘pakiet wypłat gotówki w kraju’, ale nie oznacza to, że znika abonament na bezpłatne bankomaty. Zmianie ulega bowiem zasada działania ‘pakietu wypłat gotówki za granicą’. Od listopada będzie on oferowany pod nazwą ‘pakiet wypłat gotówki’, który będzie obejmował maszyny w kraju i za granicą. Niestety oznacza to podwyżkę, bo do tej pory pakiet krajowy kosztował 5 zł, teraz ‘pakiet wypłat gotówki’ będzie kosztował 15 zł” – pisał Wojciech Boczoń w PRNews.pl, komentując zmiany w cenniku instytucji.

Podobną ścieżkę wybrać mogą wkrótce kolejne instytucje. Powinny one poinformować o wprowadzanych zmianach nie później niż 2 miesiące przed planowaną datą wejścia ich w życie. Do połowy października powinniśmy zatem wiedzieć, czy banki wykorzystają okazję do podwyższenia opłat.

Dlaczego UE wzięła się za „równanie” opłat?

Uchwalone w marcu 2019 r. rozporządzenie to rozszerzenie zasady obowiązującej już od wielu lat w płatnościach transgranicznych w euro na terenie Unii. Wcześniejsze regulacje zmusiły dostawców usług płatniczych do obniżenia opłat – przelew w euro z Niemiec do Portugalii musi kosztować tyle samo, ile przelew w euro w Niemczech (krajowy). Poszczególne kraje spoza strefy euro mogły również zastosować tę zasadę, ale na taki krok zdecydowała się tylko Szwecja.

Transakcje do i spoza strefy euro nadal pozostają stosunkowo drogie, chociaż kraje członkowskie posiadające własne waluty mają dostęp do tej samej infrastruktury rozliczeniowej. Wysokie koszty płatności transgranicznych uznano za barierę w integracji i uregulowano tę kwestię odgórnie. W tym samym rozporządzeniu uporządkowano także m.in. kwestie przejrzystości informacji podawanej przy przeliczaniu walut w bankomatach i terminalach kartowych (usługa DCC).

Michał Kisiel

Przeczytaj też

Komentarze