Rosja nad gospodarczą przepaścią. Największy kryzys ery Putina

(fot. FORUM)

Rosja nad gospodarczą przepaścią. Największy kryzys ery Putina

Paraliż kraju spowodowany pandemią koronawirusa oraz spadające ceny ropy naftowej to dwa ciosy, które spadły na rosyjską gospodarkę. Nadchodzący kryzys ma być najgorszym załamaniem epoki Władimira Putina.

W pierwszym kwartale 2020 r. rosyjski PKB wzrósł o 1,6 proc. względem pierwszego kwartału 2019 r. – podał we wstępnym odczycie urząd statystyczny Rosstat. To wynik gorszy od odnotowanego w ostatnim kwartale 2019 r. (2,1 proc.) oraz poniżej prognoz ministerstwa gospodarki (1,8 proc.). Przyrostu kwartalnego w I kw. 2020 r. Rosstat nie podał.

(Bankier.pl)

Dane te w dużej mierze dotyczą jednak okresu poprzedzającego narodową kwarantannę – dopiero w ostatnich dniach marca rosyjskie władze zdecydowały się na zamknięcie sklepów, restauracji, atrakcji turystycznych itp. Równocześnie ustanowiono powszechne dni wolne od pracy – najpierw od 30 marca do 5 kwietnia, a następnie do 11 maja.

Ekonomiści mają więc pełne podstawy, by zakładać, że w obliczu tak ostrego zamrożenia życia gospodarczego, dane rosyjskim o PKB za drugi kwartał będą katastrofalnie słabe. Portal RBC.ru donosi, że według obliczeń wykonanych na podstawie danych budżetowych udostępnionych przez ministerstwo finansów, w kwietniu 2020 r. nominalna wartość PKB Rosji była o 28 proc. niższa niż w kwietniu 2019 r. Za jedną trzecią tego spadku odpowiadać miały niższe ceny ropy naftowej, za dwie trzecie „zamrożenie” gospodarki. Po uwzględnieniu zmian cen, w kategoriach realnych kwietniowy spadek rosyjskiego PKB oszacowano na 20 proc.

Z kolei agencja Bloomberg szacuje, że w całym drugim kwartale 2020 r. roczna dynamika rosyjskiego PKB wyniesie -16 proc. Jeżeli tak się stanie, to będzie to najgorszy wynik od upadku Związku Radzieckiego. Skala spadku PKB może przewyższyć załamanie notowane w szczycie kryzysu z 1998 r. (-10 proc.).

Nadchodzący kryzys ma być także najgłębszym za czasów „panowania” Władimira Putina, który pod koniec marca obchodził 20. rocznicę zwycięstwa w wyborach prezydenckich. W czasie kryzysu 2008/2009 w najgorszym kwartale PKB Rosji spadł o 11,2 proc. Kolejnej recesji atomowe mocarstwo doświadczyło po agresji na Ukrainę, kiedy taniejąca ropa i sankcje doprowadziły do spadków PKB o 3 proc.

Kliknij, żeby zapisać się na webinar Kliknij, żeby zapisać się na webinar (Bankier.pl)

Wiarygodność Rosji kwestionowana 

Do tej pory w Rosji odnotowano blisko 300 000 przypadków zarażenia koronawirusem - to drugi na świecie wynik, po USA (1,5 mln). Liczbę ofiar Rosjanie szacują na „jedynie” 2837, co jest dopiero 19. wynikiem na świecie (za Ekwadorem, gdzie na 34 tys. zarażonych przypada 2839 zmarłych).

Wiarygodność rosyjskich danych była kwestionowana m.in. przez „Financial Times” i „New York Times”, które opierając się na rosyjskich źródłach podały, że prawdziwa liczba ofiar może być o 70 proc. większa. Publikacje te doczekały się ostrej odpowiedzi ze strony rosyjskiego MSZ, który nazwał je „dezinformacją”.

"Wiedomosti": skala zgonów medyków pokazuje obraz pandemii w Rosji

Nieoficjalne dane o zgonach wśród medyków w Rosji, sugerujące ich wysoki procent wśród ogółu ofiar koronawirusa, wskazują na sposób rozprzestrzeniania się infekcji w Rosji i świadczą o zniekształceniu oficjalnej statystyki - oceniają w środę "Wiedomosti".

Dziennik cytuje opinię portalu Mediazona, który oszacował, że w Rosji z powodu zakażenia koronawirusem zmarło co najmniej 186 pracowników medycznych. Wobec oficjalnych danych o epidemii z 18 maja - gdy informowano o łącznie ponad 2,7 tys. zgonów z powodu Covid-19 - liczba ta oznacza, co 15. ofiara śmiertelna koronawirusa w Rosji to pracownik personelu medycznego. Mediazona oparła się na danych zbieranych przez samych lekarzy, którzy w internecie tworzą listę pamięci swoich kolegów zmarłych podczas epidemii.

Zdaniem "Wiedomosti" w Rosji władze nie ogłaszają ogólnokrajowych danych o koronawirusie wśród medyków, "chociaż je znają" - statystykami dysponuje urząd Rospotriebnadzor, odpowiedzialny za kwestie sanitarne. Dane, o których pisze Mediazona, są nieproporcjonalnie wysokie, w innych krajach odsetek medyków wśród zmarłych na Covid-19 jest 16 razy niższy. Tak więc "albo lekarze są u nas źle chronieni, albo ogólne dane o śmiertelności w kraju z powodu koronawirusa są mocno zaniżone, albo też jedno i drugie" - piszą "Wiedomosti".

Podliczenia ogłoszone przez Mediazonę są - w ocenie gazety - "niezależnym wskaźnikiem pokazującym, z pewnym marginesem błędu, ogólny poziom śmiertelności w Rosji z powodu koronawirusa". "Wiedomosti" argumentują, że choć lekarze są bardziej narażeni na ryzyko zakażenia, to ogółem mają również lepszy dostęp do opieki medycznej.

Oceniają także, że w kwestii pandemii regiony Rosji otrzymały "sprzeczne sygnały" z Moskwy - z jednej strony w budżecie przeznaczono fundusze dla szpitali na leczenie chorych z Covid-19, z drugiej strony prezydent Władimir Putin "polecił regionom, by przygotowywały się do rezygnowania z samoizolacji". Dziennik wyraża przypuszczenie, że to z powodu wprowadzających dezorientację sygnałów z góry "regiony zaczęły zaniżać śmiertelność z powodu Covid-19".

Zdaniem gazety uzasadnione są oceny mediów zachodnich - dzienników "New York Times" i "Financial Times" - które przypuszczają, że dane o śmiertelności w Rosji z powodu koronawirusa są zaniżone.

"Ujawnianie statystyk koronawirusowych w Rosji odbywa się opornie i wśród awantur" - zauważają "Wiedomosti", przypominając, że MSZ Rosji zażądało dementi od "NYT" i "FT". "Dziwna statystyka" stanowi - zdaniem dziennika - "symbol zarządzania państwem". Podkreśla, że przed pandemią prawie nikt nie zwracał uwagi na dane o zgonach, "teraz jednak okazuje się, że lekarze, którzy oddają życie za zdrowie Rosjan, źle wpływają na międzynarodową reputację wielkiego państwa".

Michał Żuławiński

Przeczytaj też

Komentarze