Rekordowa oferta naftowa. Saudyjczycy zainkasują 25 mld USD

(fot. Reuters)

Rekordowa oferta naftowa. Saudyjczycy zainkasują 25 mld USD

Zapowiada się największa pierwsza oferta publiczna (IPO) w historii świata. Państwowy gigant naftowy Saudi Aramco trafi na giełdę z wyceną przeszło 1,7 biliona dolarów. Królestwo Saudów zainkasuje 25,6 mld dolarów w zamian za 1,5% udziałów w największym na świecie producencie ropy naftowej.

W czwartek poznaliśmy cenę emisyjną akcji Saudi Arabian Oil Company, potocznie zwaną Saudi Aramco. Ustalono ją na maksymalnym poziomie przewidzianym w prospekcie – w wysokości 32 riali, co stanowi równowartość ok. 8,53 USD. Przy takiej cenie cały koncern został wyceniony na przeszło 1,7 biliona dolarów (1 bilion = 1 000 miliardów = milion milionów).

Rząd Arabii Saudyjskiej sprzedaje zaledwie 1,5% akcji w państwowym monopoliście naftowym. To wystarczy, aby zgarnąć od inwestorów 25,6 mld USD i poprawić rekord wszech czasów dzierżony przez chiński koncern internetowy Alibaba, któremu w 2014 roku udało się sprzedać akcje za 25 mld USD. W ramach oferty istnieje jeszcze opcja zwiększenia puli o 15%, co podniosłoby wartość naftowego IPO do 29,4 mld USD.

Nieoficjalnie wiadomo, że na akcje Saudi Aramco zapisali się głównie lokalni inwestorzy z regionu Zatoki Perskiej.  W tym państwowe wehikuły inwestycyjne z Abu Zabi (ADIA) i Kuwejtu (KIA). Zatem o jakiejkolwiek prywatyzacji nie może być mowy. Po pierwsze, bo właścicielem 98,5% akcji Saudi Aramco nadal będzie Arabia Saudyjska, od stu lat rządzona przez dynastię Saudów. Po drugie, bo 1% akcji prawdopodobnie trafi głównie w ręce państwowych podmiotów z Półwyspu Arabskiego. Obywatelom Arabii Saudyjskiej zaoferowano 0,5% akcji państwowej spółki.

W ten sposób dojdzie do nieco kuriozalnej sytuacji. Największa pod względem kapitalizacji giełdowa spółka świata będzie notowana na małym, niewiele znaczącym rynku w Rijadzie. W wolnym obrocie znajdzie się mniej niż 1% wszystkich jej akcji, więc pewnie i ich płynność będzie daleka od standardów z Wall Street czy londyńskiego City. Dla porównania,  w przypadku wycenianych na ponad bilion dolarów Apple czy Microsoftu w wolnym obrocie znajduje się ponad 90% akcji, a dzienne wolumeny liczone są w milionach akcji.

Saudi Aramco jest największym na świecie dostawcą ropy naftowej, z rocznym wydobyciem rzędu 3,4 mld baryłek. Państwowy monopolista posiada także największe na planecie udokumentowane zasoby surowca, szacowane na 270 mld baryłek.

Jako że Saudi Aramco jest jedyną firmą naftową w Arabii, to osiąga wyniki finansowe nieosiągalne dla jakiejkolwiek spółki prywatnej. W 2018 roku Aramco wygenerowało 111,1 mld USD zysku netto przy 355,9 mld USD przychodów. W pierwszym półroczu arabski gigant zaraportował 46,9 mld USD zysku netto.  Oznacza to, że inwestorzy wycenili spółkę na ok. 15,4-krotność zeszłorocznego zysku netto, co jest wyceną rozsądną, aczkolwiek nie okazyjną.

Korzenie Saudi Aramco sięgają lat 20-tych ubiegłego stulecia. Po I wojnie światowej arabskie pola naftowa znalazły się w strefie wpływów Stanów Zjednoczonych i dekadę później zaczęły być eksploatowane przez amerykańskie koncerny naftowe. W styczniu 1944 roku powstała Arabia American Oil Company- bezpośredni przodek współczesnego Aramco. W roku 1973 podczas wojny Jom Kipur rząd Arabii Saudysjkiej objął 25% udziałów w Aramco, a rok później zwiększył swoje udziały do 60%. Koncern został całkowicie upaństwowiony w roku 1976.

KK

Przeczytaj też

Komentarze