Polska: rosnąca gospodarka przy malejącym zatrudnieniu

(fot. Shutterstock)

Polska: rosnąca gospodarka przy malejącym zatrudnieniu

W III kw. 2019 roku polskiej gospodarce udało się dokonać nie lada wyczynu. Według danych Eurostatu Polska odnotowała drugie najwyższe tempo wzrostu PKB w UE, czemu towarzyszył spadek zatrudnienia.

Rewizja danych o produkcje krajowym brutto w krajach Unii Europejskiej nie przyniosła istotnych przetasowań. W ujęciu rocznym najszybciej rosnącą gospodarką unijną pozostały Węgry (4,8% rdr) przed Polską i Estonią (po 4,1%) oraz Bułgarią (3,7%) i Litwą (3,6%).

(Eurostat.)

Najwolniej rosły największe gospodarki Europy. Wzrostu PKB we Włoszech praktycznie nie było (tylko 0,1% kdk i 0,3% rdr), podobnie jak w Niemczech (0,1% kdk i 0,5% rdr). Francja rozwijała się w „zawrotnym” tempie 0,3% kdk i 1,4% rdr, a PKB Wielkiej Brytanii podniósł się o 0,3% kdk i 1,0% rdr.

W całej Unii Europejskiej dynamikę PKB w III kw. oszacowano na 0,3% kdk i 1,4% rdr, czyli podobnie jak kwartał wcześniej. Wzrost PKB w strefie euro był jeszcze bardziej mizerny i tak samo jak w poprzednim kwartale wyniósł 0,2% kdk i 1,2% rdr. Taki wynik można utożsamiać z gospodarczą stagnacją.

Równie blado zaprezentowały się statystyki zatrudnienia, które Eurostat od pewnego czasu prezentuje w jednym raporcie z PKB. Liczba zatrudnionych w UE była o 0,1% kdk wyższa niż kwartał wcześniej oraz o 0,8% wyższa niż w III kw. 2018 roku.

(Eurostat.)

Na tym froncie specyficznie wypadły dane z Polski. Nasz kraj jako jeden z nielicznych w całej Unii odnotował spadek zatrudnienia. Konkretnie o 0,2% kdk i 0,1% rdr. Poza Polską liczba pracujących skurczyła się jeszcze tylko w Rumunii (o 1% rdr), na Litwie (o 1,7%) oraz Łotwie (o 0,3%). To o tyle zaskakujące, że kraje te wypracowały jedne z najwyższych wzrostów PKB w UE. Dla porównania, w balansujących na granicy recesji Niemczech zatrudnienie zwiększyło się o 0,8% rdr, a we Włoszech o 0,6% rdr.

Od 2015 roku według oficjalnych danych w Polsce maleje liczba ludności w wieku produkcyjnym. Nawet zakładając, że dane te trafnie mierzą skalę emigracji z ostatnich 15 lat (co jest mocno wątpliwe), to w tak niekorzystnych warunkach demograficznych trudno o wzrost liczby pracujących. Z drugiej strony wśród ekonomistów toczy się debata w kwestii tego, w jakim stopniu dane urzędowe odzwierciedlają faktyczną liczbę pracujących imigrantów szacowaną na przeszło milion osób.

KK

Przeczytaj też

Komentarze