Pekin mści się na Pradze

(fot. Bankier.pl)

Pekin mści się na Pradze

Nasila się konflikt na linii Praga-Pekin. Po tym, jak władze obu miast wypowiedziały sobie nawzajem umowę o współpracy, Chińczycy likwidują część połączeń lotniczych do czeskiej stolicy oraz zrywają finansowanie najlepszego czeskiego klubu piłkarskiego, Slavii Praga - poinformował prezydent Milosz Zeman.

Praga od lat jest jednym z najchętniej odwiedzanych przez chińskich turystów europejskich miast. W ubiegłym roku do Czech przyjechało już przeszło 600 tys. Chińczyków (ponad 4 razy więcej niż do Polski), z tego przytłaczająca większość zapewne pojawiła się w stolicy naszego południowego sąsiada. Relatywnie aktywni (jak na standardy Europy Środkowo-Wschodniej) nad Wełtawą byli także inwestorzy zza Muru, szczególnie koncern CEFC, którego szef Ye Jianming został nawet honorowym doradcą "prochińskiego" prezydenta Zemana ds. gospodarczych i kwestii chińskich. Odkąd Ye popadł w niełaskę Pekinu i został aresztowany, aktywa CEFC przejął inny koncern z Państwa Środka - państwowy CITIC. Wśród nich znalazł się m.in. klub piłkarski Slavia Praha.

Relacje polityczne między Chinami a Czechami pogorszyły się po ostatnich wyborach samorządowych nad Wełtawą. Władzę w czeskiej stolicy przejęła nowa koalicja, a burmistrzem został przedstawiciel Partii Piratów Zdeniek Hrzib. Jak wskazuje analityk Ośrodka Studiów Wschodnich Krzysztof Dębiec, Hrzib stał się twarzą zwrotu w polityce władz Pragi względem ChRL, zapowiedział wykreślenie z umowy partnerskiej z Pekinem punktu dot. uznania polityki "jednych Chin” (akceptowanej oficjalnie przez czeski rząd), a nawet dopuścił już wówczas możliwość jej wypowiedzenia. Powrócił również do tradycji wywieszania tybetańskiej flagi na magistracie w rocznicę powstania w Tybecie i przyjął premiera rządu Tybetu na uchodźstwie. Ponadto, zaprosił na spotkanie korpusu dyplomatycznego przedstawiciela Tajwanu (nieuznawanej przez Pekin Republiki Chińskiej). Chińczycy zrewanżowali się odwołaniem tournée praskiej filharmonii w Chinach. Do tarć dochodziło także na poziomie krajowym - dotyczyły one m.in. działalności nad Wełtawą chińskich gigantów technologicznych Huawei i ZTE.

W poniedziałek Rada Miasta Stołecznego Pragi postanowiła wypowiedzieć umowę o partnerstwie z Pekinem, ponieważ strona chińska nie zgodziła się na wykreślenie z niej punktu o uznaniu istnienia jednego państwa chińskiego. W czwartek chińskie media podały, że na analogiczny krok (zanim decyzja prażan przeszła pełny proces legislacyjny) zdecydował się Pekin. "Biorąc pod uwagę, że podstawy i fundamenty politycznej współpracy pomiędzy obu miastami już nie istnieją, (...) Pekin w trybie natychmiastowym zrywa umowę z Pragą o przyjaźni między miastami i zawiesza z nią wszelkie kontakty oficjalne" - ogłoszono.

W czwartkowym wystąpieniu w telewizji Barrandov prezydent Czech Milosz Zeman poinformował, że chińskie władze przekierują część połączeń z Pragi do Chorwacji oraz "przede wszystkim zaprzestaną finansowania Slavii Praga", "najbardziej udanej chińskiej inwestycji w Republice Czeskiej". Przedstawiciele stołecznego klubu, występującego w Lidze Mistrzów, na razie nie potwierdzili tych doniesień.

Nie znamy również szczegółów dot. połączeń lotniczych - obecnie między Chinami a Czechami funkcjonują linie łączące Pragę bezpośrednio z Pekinem, Szanghajem i Chengdu. Niektóre loty do Szanghaju mają również międzylądowanie w Xi'an. Efektem eskalacji konfliktu politycznego może być spadek liczby chińskich turystów odwiedzających czeską stolicę.

Maciej Kalwasiński

Przeczytaj też

Komentarze