Morawiecki: Rząd będzie mniej polityczny, a bardziej urzędniczy

(fot. Kancelaria Prezesa Rady Ministrów)

Morawiecki: Rząd będzie mniej polityczny, a bardziej urzędniczy

Rząd PiS dotrzymuje słowa; kontynuujemy wewnętrzne reformy, aby Rada Ministrów była trochę mniej polityczna, a bardziej urzędnicza - oświadczył w poniedziałek premier Mateusz Morawiecki.

Premier poinformował na konferencji prasowej, że są kontynuowane prace "związane ze zmianami strukturalnymi, zmianami trybu pracy" rządu.

"Rząd PiS tym się różni od poprzedników, że dotrzymuje słowa i my kontynuujemy te nasze wewnętrzne reformy w taki sposób, żeby rząd był trochę mniej polityczny, a trochę bardziej urzędniczy" - mówił Morawiecki.

Dlatego właśnie - jak oświadczył - "wkrótce" na Komitet Stały Rady Ministrów trafi "propozycja ustawy". "Jeżeli ta ustawa zostanie zaakceptowana przez parlament, to podsekretarze stanu staną się najwyższą kategorią, najwyższą grupą urzędników, a więc rząd będzie wtedy znacząco zmniejszony z punktu widzenia tej grupy politycznej" - powiedział premier.

"Łącznie z dzisiejszymi zmianami, przyjąłem dymisję od 17 wiceministrów" - powiedział premier.

"W najbliższych dniach, 2 tygodniach, będzie z pewnością przedstawione kolejnych kilka nazwisk. Tak, żeby wypełnić przedstawione tydzień temu zobowiązanie, żeby nasz rząd został zmniejszony o łącznie ponad 20 wiceministrów" - dodał.

"Podczas przeglądu, który toczył się od kilku tygodni, opieraliśmy się o pewne analizy, dotyczące m.in. tego, ilu jest pracowników w każdym ministerstwie, ilu pracowników przypada na każdego ministra, jakie są też zadania konkretnych ministerstw" - powiedział premier podczas poniedziałkowej konferencji prasowej. "To służyło nam za element końcowej oceny" - dodał.

Ponadto - jak podała rzeczniczka rządu - "Premier Mateusz Morawiecki zlikwidował nagrody i premie dlatego, żeby już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych".

Rzeczniczka rządu była pytana na konferencji prasowej, czy zwolnieni wiceministrowie dostaną odprawy i czy dla każdego ministra i wiceministra - który dostał wcześniej nagrody - było uzasadnienie pisemne tej decyzji. "Nie ma czegoś takiego w prawie, jak odprawa (....). Wszystko odbędzie się tak, jak stanowią przepisy prawa i jesteśmy w tym konsekwentni" - odpowiedziała Kopcińska.

Oświadczyła, że szef rządu - co do nagród i premii - dał "czytelny sygnał", że "nie ma ich". "Premier Mateusz Morawiecki - szef obecnego rządu - nagrody i premie zlikwidował" - powiedziała Kopcińska. Jak dodała, zostały one zlikwidowane po to, aby "już więcej nie było w przestrzeni publicznej niepotrzebnych emocji z tym związanych".

Rzeczniczka rządu oceniła również, że do tej pory "nikt nie miał odwagi podjąć takich decyzji". "Uczynił to Mateusz Morawiecki i jest konsekwentny" - podkreśliła.

Rzeczniczka rządu poinformowała, że wśród odwołanych wiceministrów są: Jerzy Materna (ministerstwo gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej), Andrzej Piotrowski (ministerstwo energii), Piotr Woźny (ministerstwo przedsiębiorczości i technologii) - choć w tym przypadku nie wyklucza się obsadzenia go w funkcji pełnomocnika premiera ds. walki ze smogiem - Maciej Małecki (KPRM), Rafał Bochenek (KRPM), Paweł Sałek (ministerstwo środowiska), Ewa Lech (ministerstwo rolnictwa).

Ponadto - mówiła Kopcińska - wiceministrami przestali też być: Aleksander Bobko (MNiSzW), Michał Woś (MS), Krzysztof Silicki (MC), Marek Tombarkiewicz (MZ) i Piotr Gryza (MZ).

Kopcińska dodała, że wcześniej odwołani zostali: Andrzej Szweda Lewandowski (MŚ), Kazimierz Smoliński (MI), Tomasz Żuchowski (MI), Jarosław Pinkas (KPRM) i Krzysztof Szubert (MC).

"Mamy dzisiaj łącznie 126 osób na stanowiskach ministrów, wiceministrów - sekretarzy i podsekretarzy stanu - i w ciągu najbliższych 2-3 miesięcy chcemy tę liczbę zredukować o 20-25 proc." - powiedział wówczas Morawiecki.

Premier podkreślił, że "najbardziej istotną przyczyną" przeprowadzanych zmian w rządzie jest "chęć przeprowadzenia zmian strukturalnych". Jak mówił, "hasłem przewodnim" jest "konsolidacja działań".

Morawiecki dziękował odchodzącym wiceministrom za pracę jaką wykonali. "Fakt, że przyjąłem złożone przez nich dymisje, niech świadczy o tym, że oni dobrze wykonali swoją służbę" - zaznaczył.

Morawiecki podkreślił na konferencji prasowej, że podziękował wszystkim ustępującym wiceministrom. "Uważam, że tam, gdzie może być lepiej, można coś usprawnić. Nawet coś, co dobrze działa, to trzeba tak zrobić i to jest nasza aspiracja, to jest nasza ambicja" - podkreślił.

Premier zaznaczył, że w swoim wyborze kierował się analizami porównawczymi do innych krajów członkowskich UE. "Do krajów skandynawskich, do Niemiec, Austrii, Szwajcarii. W tym kontekście też patrzyliśmy na przydzielane zadania. Oczywiście nie był to żaden dogmatyczny wyznacznik, ale jednak oczywiście jest coś takiego, jak najlepsze praktyki, dojrzałe kraje od strony instytucjonalnej i przyglądaliśmy się również różnym tamtym wzorcom" - mówił szef rządu.

Morawiecki zaznaczył, że redukcja wiceministrów, to nie są zmiany personalne. "Przede wszystkim chcemy jeszcze bardziej usprawnić pracę rządu, zmniejszyć tę warstwę polityczną, a zwiększyć warstwę urzędniczą, podobnie jak to jest w najwyżej rozwiniętych demokracjach Europy Zachodniej" - podkreślił.

autor: Anna Tustanowska, Edyta Roś, Mateusz Roszak

przewiń, aby zobaczyć całą tabele

Przeczytaj też

Komentarze