Moratorium na zakaz sprowadzania pasz z GMO przedłużone

Zakaz produkcji i wprowadzania do obrotu pasz z genetycznie modyfikowanymi składnikami będzie przesunięty - poinformowało ministerstwo rolnictwa. Miał on wejść w życie w 2017 roku, ale ze względu na złą sytuację w polskim rolnictwie zostanie wprowadzony w 2021 roku.

Wiceminister rolnictwa Ewa Lech powiedziała, że w tym czasie trzeba będzie poszukać alternatywy dla pasz z zawartością GMO. Chodzi o poszukiwanie możliwości ulepszania upraw, zachęcania rolników, czy zmiany w systemie dopłat. Zdaniem wiceminister stworzy to szansę, by rolnicy zdecydowali się uprawiać rośliny, które zastąpią wysokobiałkową soję.

Adam Tański, który jest prezesem Izby Zbożowo-Paszowej uważa, że przełożenie zakazu jest dobrym krokiem. Zwrócił uwagę, że wprowadzenie ograniczeń jeszcze bardziej pogorszyłoby sytuację hodowców drobiu i trzody chlewnej. Zaznaczył, że taki zakaz w Polsce byłby absurdalny. Zwrócił uwagę, że mamy otwarte granice, a żaden kraj unijny takiego zakazu nie zamierza wprowadzać. W związku z tym takie ograniczenie pozostałoby na papierze. Co więcej, taki zakaz podciąłby opłacalność produkcji trzody oraz drobiu.

O całkowity zakaz stosowania w Polsce pasz z dodatkiem roślin genetycznie modyfikowanych od wielu lat walczą organizacje ekologiczne. Ich przedstawiciele argumentują, że Polska jest w stanie wyprodukować wystarczającą ilość pasy wysokobiałkowej bez dodatku GMO. Twierdzą, że brak takiego zakazu to skutek działalności lobbystycznej wielkich firm, które takie pasze produkują.

Informacyjna Agencja Radiowa/IAR/A.Pszoniak / gaj

Przeczytaj też

Komentarze