Mocny wzrost popytu na hipoteki, inne kredyty sprzedają się gorzej

(fot. Shutterstock)

Mocny wzrost popytu na hipoteki, inne kredyty sprzedają się gorzej

Nie widać oznak hamowania na rynku kredytów hipotecznych - w styczniu banki udzieliły finansowania na kwotę aż o 24,3 proc. wyższą niż rok wcześniej. Do kredytobiorców trafiło 5,34 mld zł. Mniej różowo wygląda sytuacja w przypadku pozostałych typów kredytów.

Biuro Informacji Kredytowej podsumowało sprzedaż kredytów w pierwszym miesiącu 2020 r. Wzrost, w pełni zasługujący na miano spektakularnego, odnotowano tylko w przypadku kredytów mieszkaniowych. Kwota udzielonych kredytów hipotecznych była wyższa o 24,3 proc. niż rok wcześniej. Znacząco wzrosła także liczba zawartych umów – o 15,3 proc. Do rąk kredytobiorców trafiło łącznie 5,34 mld zł.

– Dodatnia dynamika wartościowa wynika głównie ze struktury udzielanych kredytów - w styczniu br. już 71,4 proc. wartości udzielonych kredytów dotyczyło przedziału kwotowego powyżej 250 tys. zł  – wskazuje Waldemar Rogowski, główny analityk BIK.

Zupełnie inaczej wygląda sytuacja w pozostałych segmentach rynku kredytowego. Sprzedaż kart kredytowych była niższa niż przed rokiem – o 11,7 proc. w wartościach limitów i 11,3 proc. ilościowo. Mniejsze było także zainteresowanie limitami kredytowymi. Przyznano ich o 17,6 proc. mniej niż w styczniu 2019 r. (na kwotę o 6 proc. niższą).

Banki przejmują rynek firm pożyczkowych?

Specyficzne zmiany odnotowano na rynku kredytów konsumpcyjnych. BIK wskazuje, że spadła zarówno sprzedaż w ujęciu wartościowym (o 1,3 proc. rdr) i ilościowym (-1,8 proc.).  Średnia wartość udzielonego kredytu konsumpcyjnego w styczniu 2020 r. wyniosła 11 952 zł i była wyższa o 0,5 proc. od średniej wartości udzielonego kredytu konsumpcyjnego w styczniu zeszłego roku. Dla kredytów gotówkowych średnia wartość udzielonego kredytu to 18 531 zł – odnotowano spadek o 1,6 proc. w stosunku do stycznia 2019 r. Średnia wartość kredytu ratalnego to 5044 zł i jest była ona wyższa niż rok temu o 7,7 proc.

– W styczniu 2020 r. ujemne dynamiki roczne liczby oraz wartości udzielonych kredytów konsumpcyjnych dotyczyły wszystkich przedziałów wartości udzielanych kredytów. Najwyższa ujemna dynamika występowała w kredytach konsumpcyjnych z przedziału 1 tys. – 2 tys. zł: liczbowo (-4,7 proc.) oraz (-4,8 proc.) wartościowo. Ujemna dynamika dotyczyła również kredytów wysokokwotowych powyżej 20 tys. zł: w ujęciu liczbowym (-0,5 proc.) i w wartościowym(-1,2 proc.). Dawno takiego zjawiska nie obserwowaliśmy, czyżby był to wpływ „małego TSUE” – skomentował prof. Waldemar Rogowski.

Analityk BIK zwraca jednak uwagę na niskokwotowe kredyty gotówkowe, do 1 tys. zł. W ich przypadku odnotowano wysokie dodatnie dynamiki liczbowo (+16,9 proc.) oraz wartościowo (13,3 proc.). – Banki ponownie zainteresowały się tym segmentem rynku. Może być to efektem przejmowania rynku niskokwotowego finansowania od firm pożyczkowych – wskazuje Rogowski.

MK

Przeczytaj też

Komentarze