Miedź odrobi ostatnie straty

Miedź odrobi ostatnie straty

Do końca roku notowania rudego metalu zyskają do 7 proc., odrabiając większość strat z drugiego kwartału, zapowiadają instytucje finansowe.

W drugim kwartale ceny miedzi zniżkowały o 7,6 proc., nawet pomimo wiadomości o ograniczeniach podaży. Dwutygodniowy strajk w kopalni Chuquicamata i ulewne deszcze w Chile, przerwy w pracy zambijskich hut oraz tragiczne osunięcie się ziemi w DR Konga powiększą tegoroczny niedobór podaży o 189 tys. ton, szacuje ośrodek ICSG. Według Bank of America ML i Citigroup ceny miedzi wrócą do notowanych ostatnio w kwietniu okolic 2,90 USD za funt, co oznaczałoby umocnienie o około 7 proc. w porównaniu z obecnymi notowaniami. Ceny metalu wesprą prognozy utrzymywania się przez najbliższe trzy lata niedoboru podaży oraz oczekiwane złagodzenie napięć handlowych między USA i Chinami, przewidują instytucje. Zdaniem Jasona Blooma z towarzystwa Invesco negatywny wpływ wojny handlowej na chiński popyt na miedź zrównoważą realizacja projektów infrastrukturalnych oraz ułatwienie inwestycji w nieruchomości.

- To są wielkie źródła popytu na miedź. Paradoksalnie do wzrostu popytu przyczyni się konflikt handlowy, bo stymulacja koniunktury jest jego konsekwencją – twierdzi Jason Bloom, który pozytywnie ocenia perspektywy miedzi w horyzoncie 12 miesięcy.

Na razie jednak wiadomości z Chin wciąż przeszkadzają w odbiciu na rynku miedzi. Napięcia na linii Waszyngton-Pekin zaostrzyły się, po tym jak USA zapowiedziały sprzedaż broni Tajwanowi, a dane o imporcie i eksporcie pokazały dalszą słabość gospodarki Państwa Środka. Zdaniem Johna LaForge z ośrodka Wells Fargo Investment Institute do wzrostu cen miedzi do 3,00 USD za funt potrzebne będą sygnały globalnego ożywienia gospodarczego oraz porozumienie między USA i Chinami.

- Na razie miedzi pomaga łagodzenie polityki pieniężnej głównych banków – zauważa John LaForge, ostrzegając że bez porozumienia handlowego ceny surowca mogą spaść do zaledwie 2,20 USD za funt.

MWIE, Bloomberg

Przeczytaj też

Komentarze