Kuczyński: Moje zdanie jest bliskie zdaniu Stiglitza. Bitcoin powinien być zakazany

(fot. FORUM)

Kuczyński: Moje zdanie jest bliskie zdaniu Stiglitza. Bitcoin powinien być zakazany

Piotr Kuczyński w rozmowie z Pawłem Sołtysem z całą stanowczością zaznacza, że nie ma nic, co by go do bitcoina przekonało.

Tylko w tym tygodniu bitcoin wzrósł z ceny 8,2 tys. dolarów do 11,4 tys. dolarów, po czym zanotował prawie 20-proc. spadek, po którym szybko się podniósł i znów gwałtownie odbił w górę. Rekordy te wywołały awarie na giełdach.

- Moje zdanie jest bliskie zdaniu Josepha Stiglitza, noblisty, który niedawno powiedział, że bitcoin powinien być zakazany. To jest żadna tam waluta, żadna kryptowaluta, to jest towar, wirtualny towar, służący w wielu przypadkach do rozliczeń na czarnych rynkach i szarych rynkach, za narkotyki, za bicie – o tego typu rzeczy. Służy do spekulacji i tyle - mówi.

Nasdaq ogłosił w tym tygodniu, że chce wprowadzić kontrakty terminowe na bitcoina. - Dlaczego nie, na wszystkim można zarabiać, kontrakty są na pogodę, są na różne rzeczy. Rynki finansowe są pozbawione moralności, etyki. Jeśli można na czymś zarobić, to się zarabia. Nie uważam, że to dobrze, ale tak jest.

- Słyszę bitcoin, to zaciskam zęby albo wyjmuję nóż z kieszeni. Jeżeli państwo lubicie hazard, to jest Eurojackpot, to radzę zagrać w to. Można się pobawić bitcoina, ale pobawić się, a nie wkładać wszystkie pieniądze - dodaje.

Zapraszamy do zapoznania się z całym materiałem. Oprócz bitcona, Paweł Sołtys rozmawiał z Piotrem Kuczyńskim także o nowych szczytach amerykańskich indeksów, polskiej gospodarce z prawie 5-procentowym wzrostem, rekordach na rynku pracy, koniunkturze w strefie euro na 17-letnich maksimach… 

Przeczytaj też

Komentarze