Jak podnieść zdolność kredytową

(fot. YAY Foto)

Jak podnieść zdolność kredytową

Zdolność kredytowa to miernik uzależniony od wielu czynników – dochodów, kosztów utrzymania, obciążeń. Na część z nich nie mamy wpływu, ale inne są dość elastyczne. Przygotowując się do zaciągnięcia zobowiązania możemy poprawić swoją finansową kondycję i sprawić, że kwota zaproponowana przez kredytodawcę będzie nieco wyższa.

Udzielający kredytu stara się zmniejszyć ryzyko, że pożyczone środki do niego nie wrócą. Badanie zdolności kredytowej jest jednym z narzędzi służących temu właśnie celowi i koncentruje się na kwestii finansowej wydolności klienta – w uproszczeniu, maksymalnej kwoty, jaką może przeznaczyć na spłatę. Drugim obszarem interesującym kredytodawców jest wiarygodność kredytowa. Tu na pierwszym planie znajdują się historia regulowania zobowiązań, terminowość i rzetelność płatnicza potencjalnego klienta.

Obie dziedziny są ze sobą powiązane, a maksymalna kwota dostępnego dla nas kredytu zależna jest zarówno od zdolności, jak i wiarygodności. Dłużnicy o dobrej historii mogą liczyć na lepsze warunki spłaty (np. niższe oprocentowanie), a to przekłada się na wysokość raty i w konsekwencji, maksymalną kwotę kredytu. Zdolność jest pochodną wysokości dochodów, sumy comiesięcznych obciążeń gospodarstwa domowego oraz liczy osób, na które rozkładają się dochody.

Zdolność kredytowa a okres spłaty

Najprostszym sposobem na zwiększenie kwoty dostępnego kredytu jest wydłużenie okresu spłaty zobowiązania. Jeśli mamy do dyspozycji miesięcznie np. 500 zł, to stać nas na spłacenie w ciągu roku kredytu na ok. 5600 zł (zakładamy oprocentowanie na poziomie 10 proc.). Wydłużenie okresu spłaty do 3 lat oznacza, że będziemy w stanie pożyczyć 15,5 tys. zł, nie zmieniając comiesięcznych obciążeń.

Warto pamiętać, że im dłużej spłacamy kredyt, tym więcej zapłacimy za pożyczone pieniądze. Podniesienie zdolności w ten sposób ma zatem swoją cenę. Nic jednak nie stoi na przeszkodzie, aby w razie nagłego dopływu gotówki wcześniej spłacić dług i ograniczyć sumę zwróconych bankowi odsetek.

Formuła spłaty wpływa na zdolność kredytową

Spośród dwóch najpopularniejszych formuł spłaty długu, bardziej korzystne dla kredytobiorców są raty malejące. Jednak osoby, którym zależy na zwiększeniu dostępnej kwoty finansowania, powinny wybrać raty równe. Kredytodawcy oceniając, czy klient ma wystarczające środki, by spłacić kredyt, biorą pod uwagę pierwsze spłacane raty, a te w przypadku malejących wpłat są wyższe.

Różnice są niebagatelne. Jeśli nasza finansowa wydolność to 500 zł miesięcznie, stać nas będzie na 3-letni kredyt na kwotę 13800 zł w przypadku wyboru rat malejących lub 15500 zł, jeśli zdecydujemy się na raty równe (zakładamy oprocentowanie 10 proc. i brak innych opłat).

Porządek w kredytach zwiększy zdolność

Dostępną kwotę kredytu zmniejsza każdy produkt kredytowy, który ma status „otwartego rachunku” w Biurze Informacji Kredytowej. Kredytodawca zakłada, że jeśli posiadamy kartę kredytową lub limit w rachunku, to możemy w każdym momencie sięgnąć po dodatkowe finansowanie. A to zmniejsza naszą bieżącą zdolność.

Jeśli poważnie myślimy o podniesieniu zdolności kredytowej, zwłaszcza na potrzeby zaciągnięcia większego zobowiązania, warto uporządkować domowe finanse i pozbyć się zbędnych obciążeń. Rezygnacja z kart i limitów, spłacenie mniejszych kredytów gotówkowych pozwoli odczuwalnie zwiększyć dostępną kwotę finansowania. Jeśli pozbycie się kredytów nie jest możliwe, skonsolidowanie zobowiązań i zmniejszenie comiesięcznych spłat pomoże nieco zwiększyć zdolność.

Biorąc się za restrukturyzację długów pamiętajmy o tym, by zrobić to z odpowiednim wyprzedzeniem. W bazie BIK informacja o zamknięciu rachunków pojawi się z pewnym poślizgiem, a kredytodawca nie mając potwierdzenia w informacjach biura, może zażądać od nas dodatkowych dokumentów. Za zaświadczenia od poprzednich kredytodawców będziemy musieli zazwyczaj zapłacić.

Dobra historia to tańszy kredyt

Podreperować zdolność kredytową można także bardziej strategicznymi posunięciami. Dbałość o dobrą historię kredytową i rzetelne regulowanie zobowiązań sprawia, że dla kredytodawców staniemy się klientami „o niskim profilu ryzyka”. Oznacza to lepsze warunki cenowe – niższe prowizje, bardziej atrakcyjne oprocentowanie. Warto także pamiętać, że zupełny brak historii kredytowej sprawia, iż dla pożyczkodawców jesteśmy niewiadomą, dlatego przydatne może okazać się przetestowanie np. karty kredytowej przed staraniem o kredyt hipoteczny.

Efekty takich starań najlepiej obserwować okresowo zamawiając raport Biura Informacji Kredytowej. Znajdziemy w nim punktową ocenę ryzyka kredytowego wyliczaną na podstawie danych zgromadzonych w bazie tej instytucji. Przy okazji możemy sprawdzić, czy kredytodawcy, z którymi mieliśmy jakieś relacje, rzetelnie odnotowują naszą historię. Błędy się zdarzają i potrafią utrudnić formalności.

Wypróbuj inny bank lub pożyczkodawcę

Mimo że wszyscy kredytodawcy stosują podobne założenia oceniając potencjalnych klientów, to szczegóły procesu różnią się w zależności od instytucji i nierzadko stanowią jej tajemnicę. Nic w tym dziwnego - ten, kto jest w stanie lepiej ocenić sytuację kredytobiorcy, może ograniczyć straty wynikające z nietrafionych decyzji i w efekcie zwiększyć osiągane zyski.

Dla klientów wybierających ofertę na rynku oznacza to, że w różnych instytucjach mogą spotkać się z różną oceną zdolności kredytowej. Dlatego poszukując korzystnej propozycji, warto rzetelnie rozeznać się w tym, co mają w zanadrzu poszczególni gracze.

Michał Kisiel

Przeczytaj też

Komentarze