Geoblokują nas

(fot. YAY Foto)

Geoblokują nas

Blokada sprzedaży towarów na wybrane rynki, odmowa dostawy do konkretnych krajów, automatyczne przekierowywanie na inną wersję strony WWW -  Unia walczy z terytorialną dyskryminacją w trakcie zakupów w internetowych sklepach.

Geoblokowanie, czyli ograniczanie konsumentom dostępu do towarów i usług tylko dlatego, że znajdują się w innym kraju, dało w kość konsumentom z różnych części świata. Stosuje je 80-89% sprzedawców, a doświadczyło go 71-75% klientów w Polsce - podaje Europejskie Centrum Konsumenckie za raportem "Polityki Insight".

Od 3 grudnia w krajach Unii Europejskiej obowiązuje nowe rozporządzenie zakazujące nieuzasadnionych praktyk tego typu. Jednocześnie ECK sygnalizuje, że w 2019 roku problemy z geoblokowaniem mogą jeszcze niejednokrotnie o sobie przypomnieć. Jednym z powodów może być wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, a tym samym spod parasola nowych przepisów.

Zmiany w internetowych zakupach z zagranicy

Od grudnia 2018 roku nowe unijne przepisy bardziej sprzyjają kupującym. Wobec nowego prawa sprzedawca prowadzący handel w internecie nie może:

  • odmówić dostępu do strony internetowej klientom z innego kraju UE;

  • automatycznie przekierowywać ich na wersję językową kraju, w którym się znajdują (chyba że wyrażą oni na to zgodę);

  • odmówić sprzedaży produktów klientom z innego kraju UE (w tym ze względu na kraj wydania karty kredytowej);

  • stosować na swoich stronach internetowych formularzy, które blokują wprowadzanie danych konsumentom z innych krajów Unii.

Warto też mieć świadomość, że internetowy sprzedawca ma prawo:

  • stosować dla tych samych produktów różne ceny przy sprzedaży na różne rynki, ale konsumenci mają prawo dostępu do innych wersji językowych sklepu, gdzie mogą dokonać zakupu w innej cenie, np. niższej;

  • nie gwarantować dostawy do danego kraju, ale wówczas konsument ma mieć prawo odbioru towaru w kraju sprzedawcy lub uzgadniają wspólnie sposób odstawy na terenie kraju sprzedawcy.

Za nieuzasadnione geoblokowanie na przedsiębiorców będzie można nałożyć karę w wysokości 10% rocznego obrotu.

Jak przypomina ECK, rozporządzenie nie obejmuje nowymi przepisami m.in. usług telekomunikacyjnych, transportowych, finansowych, towarów i usług objętych prawem autorskim w tym usług audiowizualnych. Centrum podaje też przykład: – Do ECK Polska zgłosił się polski konsument, który próbował dokonać zakupu muzyki z niemieckiej strony internetowej (iTunes Store). Nie mógł tego zrobić, gdyż został poinformowany, że honorowana jest jedynie niemiecka karta kredytowa. W tym przypadku przepisy nie maja zastosowania ponieważ zakup dotyczył usług audiowizualnych.

Geolokalizacja po brexicie

Na gorsze wieści powinni być przygotowani fani zakupów w brytyjskich e-sklepach. Opuszczenie struktur UE przez Wielką Brytanię z końcem marca br. może spowodować, że geolokalizacja powróci do praktyk sprzedawców z tego kraju, nie będą oni bowiem dłużej objęci rozporządzeniem. Takie ostrzeżenie oficjalnie wydało Europejskie Centrum Konsumenckie w Wielkiej Brytanii.

Powrót do ujednoliconych standardów wymagałby powołania do życia nowych przepisów, czego w teorii nie należy wykluczać.

Malwina Wrotniak

Przeczytaj też

Komentarze