Brand24 może osiągnąć próg rentowności wcześniej niż zakładał

(fot. Puls Biznesu)

Brand24 może osiągnąć próg rentowności wcześniej niż zakładał

Brand24 może osiągnąć próg rentowności netto pod koniec roku lub na początku 2019, czyli wcześniej niż zakładano w programie motywacyjnym dla kluczowych pracowników - poinformował prezes Michał Sadowski. Spółka analizuje podwyższenie cen dla nowych klientów zagranicznych, rozważa również rezygnację ze sprzedaży najtańszego pakietu.

Brand24 jest właścicielem narzędzia do monitoringu treści w internecie, umożliwiającego śledzenie wzmianek, budowanie relacji oraz pozyskiwanie klientów. Od stycznia 2018 roku spółka notowana jest na rynku NewConnect.

"Próg rentowności możemy osiągnąć szybciej niż planowaliśmy w programie opcji menedżerskich - może to być czwarty kwartał tego roku, choć bardziej prawdopodobne, że będzie to początek przyszłego roku. Wcześniej oczekiwaliśmy, że wypracujemy pierwszy zysk w połowie 2019 roku" - powiedział prezes podczas konferencji.

"Bardzo, bardzo prawdopodobne jest również, że dowieziemy zapowiedzi dotyczące poziomu przychodów" - dodał.

W programie motywacyjnym dla kluczowym pracowników Brand24, spółka zakłada, że w 2018 roku poniesie stratę netto w wysokości 1,1 mln zł, natomiast w 2019 roku oczekuje zysku na poziomie 0,6 mln zł. W 2020 roku zysk ma wynieść 4,7 mln zł. Po pierwszym półroczu 2017 roku spółka poniosła 0,54 mln zł straty netto.

Planowane na 2018 rok w programie motywacyjnym przychody to 10,8 mln zł, wobec 5,3 mln zł, które spółka wypracowała w pierwszej połowie roku. W 2019 roku sprzedaż ma wzrosnąć do 16 mln zł, a w 2020 do 23,7 mln zł.

Przedstawiciele spółki podali, że w czerwcu Brand24 zarejestrował 93,8 tys. nowych użytkowników na stronie internetowej, z czego ok. 11 proc. zdecydowało się na uruchomienie testowej, darmowej wersji usługi. Konwersja użytkowników testowych na płatną wersję produktu wyniosła natomiast ok. 2,2 proc.

Sadkowski poinformował, że większość klientów spółka pozyskuje poprzez marketing społecznościowy oraz tzw. marketing treści m.in. na blogach, a w mniejszym stopniu korzysta z płatnych reklam oraz porównywarek aplikacji (marketplace).

"Nigdy nie stawialiśmy mocno na te platformy, ponieważ w przypadku licytacji ceny za reklamę zawsze wygrywają tam rozwiązania dużych korporacji, które mogą pozwolić sobie na wysoki koszt pozyskania klienta" - powiedział Sadowski.

W drugim kwartale tego roku Brand24 pozyskał 160 klientów netto. Na koniec czerwca spółka obsługiwała 2.544 aktywnych klientów, z czego 1.338 stanowili klienci krajowi, a 1.206 zagraniczni. Program motywacyjny zakłada 2,9 tys. klientów na koniec 2018 roku i wzrost do odpowiednio 4,4 tys. i 6,2 tys. w latach 2019-2020.

Prezes podał, że koszt pozyskania klienta przez Brand24 wynosi w tej chwili ok. 300 USD i systematycznie spada, ze względu na wzrost efektywności działu marketingowego - obecnie pracownik działu odpowiada za ok. 500 kont testowych, podczas gdy w przeszłości było to ok. 100 kont. Według danych spółki średnio klient korzysta z usług Brand24 ok. 22 miesiące.

Spółka analizuje możliwość podniesienia cen produktu dla nowych klientów zagranicznych, po tym jak w zeszłym roku wzrosły ceny wersji krajowej.

"Myślę, że w pierwszej kolejności podwyższymy cenę najdroższego pakietu zagranicznego" - powiedział prezes.

Sadowski liczy ponadto na dalszy spadek wskaźnika odejść (churn) - obecnie wynosi on 6,4 proc. wobec 7,7 proc. notowanego w 2016 roku. Na wzrost lojalności klientów może wpłynąć m.in. rozważana przez spółkę rezygnacja z najtańszej wersji produktu dla klientów zagranicznych.

"Rozpatrujemy taki wariant, w którym rezygnujemy z najtańszej wersji o koszcie 49 USD. Wtedy najtańszy pakiet naszego produktu kosztowałby 99 USD - to obecnie najlepiej sprzedająca się wersja Brand24. Taki ruch na pewno spowodowałby spadek konwersji klientów, ale w całym cyklu życia produktu przychody mogłyby wzrosnąć" - powiedział Sadowski.

Brand24 nie planuje dalszego istotnego wzrostu zatrudnienia i spodziewa się utrzymania w dłuższym terminie obecnego poziomu kosztów ogólnego zarządu (w drugim kwartale koszty te wzrosły do 855 tys. zł z 349 tys. zł).

Spółka liczy również na to, że w kolejnych kwartałach wzrost kosztów sprzedaży nie będzie liniowo podążał za wzrostem przychodów - w drugim kwartale koszty sprzedaży wzrosły o 43 proc. rok do roku, do 825 tys. zł, podczas gdy przychody były wyższe o 52 proc. (PAP Biznes)

kuc/ osz/

Przeczytaj też

Komentarze