"Amazon po Polsku" - jak traktuje polskiego pracownika międzynarodowa korporacja

(fot. Reuters)

"Amazon po Polsku" - jak traktuje polskiego pracownika międzynarodowa korporacja

2,22 mld zł na inwestycje w Polsce, 4,5 tys. pracowników zatrudnionych na stałą umowę o pracę, prawie 3 mln wydanych posiłków za złotówkę – tak w liczbach reklamuje się Amazon. Co mamy po drugiej stronie? 14 kontroli Państwowej Inspekcji Pracy, 11 wypadków w ciągu pierwszego kwartału działania centrum pod Poznaniem, a także 7 proc. premii wynikowej, którą pracownicy przestali otrzymywać po podniesieniu płacy godzinowej w zakładzie. 

Raport o pracy w Amazonie Instytutu Spraw Publicznych wydaje się nie pozostawiać złudzeń – zatrudnieni traktowani są mechanicznie, nieustannie kontrolowani, a po wypadkach z winy pracodawcy podsuwano im do podpisania papierek o zrzeczeniu się prawa do procedury powypadkowej. Kontrole PIP wykazują naruszenia, których nikt by się nie spodziewał po międzynarodowej korporacji. 

(Amazon.com)

Stałe umowy na czas określony 

Jak wynika z badania "Amazon po Polsku. Warunki pracy i stosunki z pracownikami", w firmie Jeffa Bezosa istnieje podział na zatrudnionych na umowy stałe i na tych, którzy podpisali umowy tymczasowe. Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie fakt, że te osoby, które mają ograniczony czas na umowie, są zatrudniane przez agencje pośredniczące w zatrudnieniu, a ich najczęściej trzymiesięczne umowy są przedłużane w nieskończoność. 

– Ich umowy są przedłużane kilkukrotnie, niektórzy pracują ok. pół roku na podstawie przedłużania umów czasowych. Ich obowiązki ani charakter pracy nie różnią się od obowiązków i pracy niebieskich badży [red. "niebiescy" to określenie na pracownika zatrudnionego na umowę stałą]. Zdarza się, że mają dłuższy od niebieskich staż pracy, mimo to oficjalnie ciągle są "tymczasowi", ponieważ podpisują umowy z agencjami pracy tymczasowej – czytamy w badaniu Dominika Owczarka oraz Agaty Chełstowskiej. 

Poza rzadko oferowanymi umowami na czas nieokreślony, "tymczasowi" muszą zmagać się z codzienną obawą związaną z utratą stanowiska. – Pracownicy zatrudniani przez agencję nigdy nie wiedzą, czy ich umowa zostanie przedłużona. Jeśli nie, to mogą się o tym dowiedzieć w ostatnim dniu pracy, nawet podczas zmiany – wyjaśniają twórcy raportu ISP. 

Wypadki przy pracy

Jak wynika z danych po kontroli PIP przeprowadzonej w 2014 roku, tylko w ciągu 3,5 miesięcy w Sadach pod Poznaniem zgłoszono 11 wypadków przy pracy. Natomiast od 28 października 2014 roku do 5 lutego 2015 roku w podwrocławskich zakładach miało miejsce 58 wypadków, z których jedynie 10 zakwalifikowano jako wypadek przy pracy – w tym czasie zatrudnionych było ogółem 1152 osób.

Okazuje się, że dość często Amazon nie uznawał wypadku, ponieważ nie udokumentowano urazu. – Jednocześnie w tych samych protokołach opisane są konkretne urazy, których doznali pracownicy i okoliczności ich powstania, np. "[pracownica] pochyliła się i uderzyła się głową o górny taśmociąg. Koleżanka [...] obejrzała ranę i zaleciła, aby [pracownica] poszła do toalety pracowniczej obmyć ranę [...] W pokoju medycznym ratownik obejrzał oraz zdezynfekował ranę". Jeśli pracownica nie doznała urazu, to dlaczego ratownik udzielił jej pierwszej pomocy i zdezynfekował ranę? – pytają twórcy raportu. Podobnych przypadków było sześć. 

Autorzy badania opisują również rozmowę z pracownikiem, który zrzekł się prawa do procedury powypadkowej pod wpływem przełożonych. Sprawa była o tyle poważna, że zatrudniony rozciął sobie głowę o naczepę samochodu z nie swojej winy. Jednak z obawy o utratę pracy, postanowił zgodzić się na "ugodę". 

Kontrole PIP

Państwowa Inspekcja Pracy skontrolowała 14 razy centra logistyczne.  Okazało się, że warunki, w jakich pracownicy musieli wykonywać swoje obowiązki, nie zapewniały zatrudnionym bezpieczeństwa.

Podczas kontroli w Sadach pod Poznaniem wykazano wiele naruszeń związanych z wypłatą wynagrodzeń –  zdarzało się, że zatrudnieni nie otrzymywali dodatku za pracę w porze nocnej, ekwiwalentu za niewykorzystany urlop i wynagrodzenia za czas przebywania na zwolnieniu lekarskim. Ponadto nieprawidłowości wykazano w obszarach, które dotyczyły organizacji stanowisk pracy, a były to:

  • nieprawidłowa konserwacja wózków jezdniowych,
  • brak sprawnego oświetlenia na jednym z wózków,
  • zbyt wąska droga ewakuacyjna w obrębie schodów,
  • brak dokumentu ustalającego zasady ruchu drogowego wewnątrz zakładu,
  • brak niektórych instrukcji BHP,
  • niewyposażenie pracowników w odzież roboczą,
  • niezapewnienie szaf na przechowywanie odzieży roboczej. 

Natomiast w Bielanach pod Wrocławiem, inspektorzy z PIP wskazali na następujące uchybienia:

  • błędy w naliczaniu pensji oraz zasiłku chorobowego, w tym za zwolnienie lekarskie w okresie ciąży lub po wypadku przy pracy,
  • nieprawidłowości w dokumentacji urlopów i wypłacania ekwiwalentów,
  • brak krzeseł przy stanowiskach pracy z komputerami,
  • występowanie wypadków przy pracy, których firma za takie nie uznała.

Raport o pracy w centrach logistycznych Amazona w Polsce mówi również o konieczności przenoszenia zbyt dużych ciężarów. Zdaniem pracowników, niektóre kobiety muszą przenosić paczki ważące po 22 kg, a w czasie największego obciążenia wagi kontrole nie działały. 

Treść badania "Amazon po Polsku" przypomina zastrzeżenia, o jakich w przeszłości pisaliśmy na łamach Bankier.pl. Między innymi o nieprawidłowościach w zakresie przestrzegania norm BHP mówiliśmy w artykule: "Protest w Amazonie: pracownicy to nie roboty", a na temat zawierania "wiecznych" umów tymczasowych oraz zwolnień z dnia na dzień w "Zwolnienia w Amazonie mimo nawału pracy".

Na ścianach w centrach logistycznych widnieje hasło "Pracuj ciężko. Baw się dobrze. Twórz historię". Jednak wnioski płynące z tego raportu sugerują, że zamiast obudzenia w zatrudnionych pasji pracy, Amazon budzi w nich obawy o bezpieczne wykonywanie obowiązków i stabilność zatrudnienia. 

Jeśli jesteś świadkiem podobnych zjawisk w swojej firmie, powiadom nas o obecnej sytuacji, pisząc na alert@bankier.pl

Stanowisko Amazon Polska

W każdym z ponad 120 centrów logistycznych Amazon na świecie bezpieczeństwo i zdrowie pracowników jest naszym absolutnym priorytetem. I w każdym, jeśli coś nie działa natychmiast to poprawiamy. Z chęcią współpracujemy także z urzędami, dając im pełen wgląd w nasze warunki pracy i normy bezpieczeństwa i bardzo chętnie odpowiadamy na wszystkie pytania.

Amazon, jak wiele innych firm, staje przed wyzwaniem zapewnienia ciągłości obsługi klientów przy zmieniającym się popycie konsumenckim. Korzystamy wtedy z pomocy pracowników sezonowych, którzy otrzymują konkurencyjne wynagrodzenia i dodatkowe świadczenia – 15 złotych za godzinę, do 15% premii, bezpłatny dowóz do pracy oraz ciepły posiłek za 1 zł. Poza przedświątecznym szczytem sezonu znakomita większość naszych pracowników posiada stałe umowy o pracę – obecnie to ponad 5500 osób zatrudnionych u nas na stałych i bezterminowych umowach o pracę. Wciąż także oferujemy stałe zatrudnienie osobom, które pracują w oparciu o umowy czasowe. W 2015 roku aż 2100 pracowników sezonowych otrzymało od nas ofertę stałej pracy. I w kolejnych miesiącach stworzymy nowe, stałe miejsca pracy.

Codziennie badamy opinie naszych pracowników, aby mieć pewność, że na bieżąco możemy odpowiadać na ich potrzeby.  To dla nas bardzo ważne, że między 80% a 90 % pracowników wiąże swoją przyszłość z naszą firmą i poleciłoby Amazon, jako miejsce pracy swoim znajomym i bliskim. Naszym celem jest oczywiście, by każdy Amazończyk czuł się w firmie doskonale i nieustannie nad tym pracujemy.

Weronika Szkwarek

Przeczytaj też

Komentarze