jan77

Przychody grupy Impexmetalu mogą wzrosnąć w '10 o kilkanaście proc. (wywiad)


22.04. Warszawa (PAP) - Po pierwszym kwartale tego roku Impexmetal nie widzi zagrożenia wykonania prognozy na 2010 rok, zakładającej m.in. 68 mln zł zysku netto. Spółka szacuje, że w 2010 roku przychody grupy wzrosną o kilkanaście procent rok do roku - poinformował w wywiadzie dla PAP prezes Impexmetalu Piotr Szeliga.
"Jest jeszcze za wcześnie, by mówić o niedochowaniu lub przekroczeniu prognozy, która była publikowana stosunkowo niedawno. Wydaje się, że pierwszy kwartał będzie się dobrze w tę prognozę wpisywał, nie było sygnałów, które by poddawały w wątpliwość realność wykonania prognozy. Myślę, że to był dobry kwartał w kontekście wyników" - powiedział Szeliga.
Impexmetal prognozuje wypracowanie przez grupę w 2010 roku 68 mln zł zysku netto, 105 mln zł zysku operacyjnego i 169 mln zł EBITDA. Według nieaudytowanych danych w 2009 roku grupa miała 26 mln zł zysku netto, 80 mln zł zysku operacyjnego i 143 mln zł EBITDA.
Zdaniem prezesa, trudno jest prognozować przychody grupy, gdyż są one zależne od giełdowych notowań metali.
"Jeśli chodzi o przychody, to są one bardzo zależne od notowań na londyńskiej giełdzie metali. Z tego powodu przychody mogą się istotnie wahać, ale nie ma to bezpośredniego wpływu na nasze wyniki. Te same tony aluminium sprzedane przy cenie 2,5 tys. USD/t i 1,8 tys. USD/t generują nam bardzo podobny EBIT i wynik netto" - powiedział Szeliga.
Prezes ocenia jednak, że możliwy jest w 2010 roku wzrost przychodów grupy o kilkanaście procent.
"Wydaje się jednak, że biorąc pod uwagę tendencje na rynku metali, przychody w tym roku będą o kilkanaście procent wyższe niż w roku ubiegłym. Dotyczy to zarówno wolumenów, jak i wartości" - powiedział.
Zdaniem prezesa Impexmetalu, sytuacja na rynku metali nieżelaznych jest obecnie lepsza, w porównaniu do ubiegłego roku, a szczególnie do pierwszego kwartału 2009 roku.
"Ożywienie na rynku było widać już w czwartym kwartale, ale pierwszy kwartał zdecydowanie potwierdza ten trend" - powiedział Szeliga.
"Pierwszy kwartał dobrze wypadł, ale nie tak samo we wszystkich podmiotach. Najlepiej wypada segment ołowiu, na co zapewne miała wpływ sroga zima, bo wymieniano dużo akumulatorów. Jest to dobry kwartał dla Baterpolu, ale także dla naszego flagowego okrętu, czyli dla zakładu Huta Aluminium Konin. Słabiej jest obecnie w miedzi, ale oceniamy, że segment ten lepiej rokuje na drugą połowę 2010" - dodał.
Impexmetal spodziewa się w tym roku wpływów ze sprzedaży majątku Huty Szopienice w likwidacji, jednak ocenia, że nie będzie to miało wpływu na wyniki grupy. Środki te zostaną przeznaczone na spłatę kredytów Szopienic, które ciążą na Hutmenie.
"Sprzedaż jest w trakcie i są organizowane kolejne przetargi. Na przetargu w lutym wystawiliśmy na sprzedaż działkę o powierzchni niespełna 2 ha, z 80 ha należących do Huty Szopienice. Wszystko wskazuje na to, że transakcja ta zostanie doprowadzona do końca" - powiedział Szeliga.
Dodał, że likwidacja Huty Szopienice nie ma szans zakończenia się ani w tym, ani w przyszłym roku, jest to proces rozłożony na trzy lata.
"Gdybyśmy mogli upłynnić w tym roku jedną trzecią tego majątku, byłbym więcej niż szczęśliwy" - powiedział prezes.
"Wartość księgowa majątku Huty to niecałe 100 mln zł. Po stronie wpływów 30-40 mln zł jest zupełnie realne w tym roku, ale to nie będzie przekładało się na wyniki. Trzeba brać pod uwagę wartość księgową majątku, dlatego środki ze sprzedaży nie będą miały istotnego wpływu na raporty finansowe" - dodał.
"Dodatkowo, efektywny udział Impexmetalu w Hucie Szopienice jest na poziomie trzydziestu kilku procent. Z punktu widzenia wyniku netto możemy Szopienice pomijać w kalkulacjach" - powiedział także.
Wpływy ze sprzedaży majątku Huty będą miały natomiast odzwierciedlenie w cash flow.
"Duża część tych wpływów będzie przeznaczona na spłatę szopienickich kredytów, które obecnie ciążą na Hutmenie" - powiedział Szeliga.
Hutmen posiada niemal 62 proc. akcji i głosów na WZA Huty Szopienice. Z kolei Impexmetal ma 62,5 proc. akcji i głosów na WZA Hutmenu.
Impexmetal zakłada, że na razie nie będzie kontynuował redukcji zadłużenia netto, co miało miejsce w 2009 roku.
"Raczej nie mamy obaw, które by nas skłaniały do dalszego obniżania zadłużenia netto, które na koniec 2009 roku wyniosło 400 mln zł. Będzie się natomiast zmieniała struktura długu, który będzie malał w Hutmenie, ze względu na likwidację Szopienic, a w innych segmentach grupy może rosnąć, np. w Dziedzicach, Koninie. Wzrost cen metali powoduje bowiem konieczność utrzymywania większego kapitału obrotowego" - ocenił prezes.
"Myślę, że płynnościowo będzie to bezpieczny rok" - dodał.
Paulina Bełżecka (PAP)

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.