Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
I po rozmowie. Długo by pisać, postaram sie w skrucie a dość szczegółowo.
Na początku spoźnienie regionalych, menager placówki punktualny.
A rozmowa- w życiu na czymś takim nie byłam, owszem czujesz sie swobodnie jak na warsztatach ale czujesz też jak reszta sie spina żeby wypaść lepiej.
Ja miałam to jakby w 4 częściach:
1- wypełnienie ankiety - imie nazwisko, adres, tel, e-mail, obsługa komputera i ile chcecie zarabiać , od kiedy możecie zacząć pracę i czy macie możliwośc wyjazdu na chyba 16 dni szkolenia.
2- w bodajże minutę zaprezentować dlaczego ty jesteś najlepszym kandydatem na to stanowisko
3- wspomiana przaz kogoś scenaka sprzedażowa, masz do zaoferowania jakiś wyimaginowany przedmiot nie istniejący w rzeczywistości i masz go sprzedać- czas 1.5 min
4- razem w jednej grupie wymyśleć mieliśmy 20 sposobów na rozreklamowanie danego biura ale z małym budzetem i bez urzycie mediów. Tu zaczeła sie wielka duskusja.
Wspomne jeszcze ze było to 9 osób cały czas wszyscy na jednej sali, a cały menager tej placówki to śmieszny goguś, którego ja nawet do kasy bym nie zatrudniła. Nie zrobił na mnie pozytywnego wrażenia.
Poszłam z czystej ciekawości, bo po tej rozmowie to mam jeszcze mniejsze chęci zeby tam pracować. mam nadzieje ze nie zadzwonią, choć szkolenie we Władysławowie mogło by byś chyba fajne. Szkoda, że to nie lato.