Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Witam,
Kilka dni temu dowiedziałam się, że dostałam pracę w SKOK Stefczyka na stanowisku starszy opiekun finansowy. Mieszkam w niewielkim mieście (ok. 55 tys. mieszkańców) i zaproponowano mi wynagrodzenie 2400 brutto + premia sprzedażowa. Szukałam pracy przez kilka miesięcy, byłam w kilku bankach i wg. mnie SKOK oferuje całkiem przyzwoite warunki w porównaniu z innymi. Byłam w Getin(placówka partnerska)- wynagrodzenie to najniższa krajowa, rekrutował mnie jakiś typ ubrany jak na spacer, nawet nie potrafił się zachować zgodnie z powszechnymi standardami, po prostu strata czasu. Byłam w Eurobanku, gdzie kierowniczka powiedziała, że jak nie ma ludzi w placówce to wychodzi na ulicę z doradcami rozdawać ulotki. W SKOK-u rekrutacja była dwuetapowa: najpierw spotkanie z Panią z HR i KO, a następnie spotkanie z KR i KO. KR zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie, wprawdzie rozmawiałam z nim tylko przez pół godziny i potem przez tel. ale wydaje się kompetentny i ogólnie w porządku. Pytania na rozmowie dość standardowe, trzeba odegrać scenkę sprzedażową, ale to pestka. Na stanowisku SOF nie wymagają wyjść do ludzi z ulotkami i "palenia głupa", co ogromnie mnie cieszy. Premia sprzedażowa jest miesięczna, a nie co 3 miesiące (jak np. w Alior banku) co też jest plusem. W styczniu jadę na szkolenie do Władysławowa, razem z 10 miesięczną córeczką i osobą do opieki. Mimo, że inne firmy unikają jak ognia zatrudniania młodych matek, SKOK nie zrobił z tego żadnego problemu. Mówiąc krótko: jestem "na tak".