~pracownik banku

Chyba ciezko znalezc dobrego sprzedawcy, wg mnie rekrutacja, selekcja powinien zajmowac sie HR. Oni sa od tego by znalezc w miare idealnego kandydata, moc juz na rozmowie stwierdzic, kto sciemnia, a kto jednak do tego sie nadaje. Kiedys pewna osoba mi powiedziala: bank to nie instytucja charytatywna, musi na siebie zarabiac. Dlatego praca w banku polega na sprzedazy na maxa. Pracujac w banku nalezy zostawic sumienie przed drzwiami. Przyklad: chcesz skonsolidowac klientowi wszystkie jego kredyty, mozesz mu dac np 15% ale wiesz ze w innych bankach obecnie ma nizsze % ale i tak bedziesz go bajerowac ze u Ciebie mu sie oplaca, bedzie mial mniejsza rate ale na dluzszy okres, dostanie dodatkowa gotowce na co tylko chce. Tutaj zaczyna sie bajerka i przekonanie za wszelka cene klienta, ze nasz produkt jest dobry, rewelacyjny, mimo iz wiesz, ze poniesie wiekszy koszt biorac kredyt u Ciebie. Sprzedawcy maja narzucone plany, sa to ludzie majacy swoje rodziny, swoje zobowiazania. Nie moga pozwolic sobie na gadke typu: Wie Pan co, niech Pan u mnei nie bierze kredytu, nie oplaca sie to Panu".Bo przy takim podejsciu do pracy nie bedzie mial premii, nie bedzie realizowal planow i po pewnym czasie przelozony podziekuje mu za wspolprace. Tak jest WSZEDZIE tam, gdzie jest sprzedaz. Czy kupuje sie samochod, komputer czy cos innego. Tylko ze sprzedaz produktow bankowych to najtrudniejsza sprzedaz, gdyz nalezy sprzedac ludziom zobowiazanie na dlugie lata. To ten czlowiek pozostanie z kredytem przez kilka ladnych lat.
Przerabialem juz takie osoby, ktore przy minimalnym nakladzie pracy chcialy zarabiac duze pieniadze nic od siebie nie wnoszac. W banku poprostu sie zapie... Chcesz cos osciagnac, chccesz miec premie, chcesz byc zauwazony przez "gore" to rob sprzedaz, rob przekroczenia. Praca w banku to obsluga klientow, ale w ciagu 8h musisz znalezc czas na zrobienie sprzedazy, na umawianie spotkan przez telefon bo teraz malo kto sam do bnaku przychodzi po kredyt, a ci co przychodza to sa zajechani na maxa. klienta trzeba sobie znalezc samemu i przekonac go do tego ze przydaloby mu sie z 100 tys, moze prestizowa karta kredytowa, do tego super konto. Ludzie, ktorzy maja gadane, ktorzy potrafia przekonac niezdecydowanych, ktorzy nie poddaja sie gdy klient powie "nie" - tacy maja szanse na prace w banku i na utrzymanie sie. Czasy sa ciezkie ale sprzedaz trzeba robic.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.