~desperat

1 listopad wywalili nie z roboty.
10 listopad 2008 dostałem odprawę 60tys.
10 tys zł mam przepić albo przegrać (nie rozdać) tak powstał zakład towarzyski. Rzut monetą wskazał przegrać i całe szczęście moja wątroba by tego nie zniosła.
13 listopad 2008 kupiłem11000 akcji immoeast po 0,90groszy bo strasznie spadły i liczyłem, że będą spadać dalej mówili, że zbankrutuje, a więc przegram. Moja pierwsza pomyłka.
23 kwietnia się wkurzyłem, że dalej rośnie i sprzedałem po 8 złotych, no i problem bo jak tu teraz przegrać 88 koła. Od czego są znajomi pomyślałem, popytałem, a ten co mnie najbardziej nie lubił, przez którego wyleciałem z roboty (myślał, że się nie dowiem) powiedział kupuj chemos. Pomyślałem on mnie nie lubi to napewno na tym stracę.
Tylko ha jak tu wydać 88koła jak papieru prawie nic. W dwa miesiące skupiłem 50tys. sztuk. Złośliwy los sprawił, że jakiś hunter ten od głów znalazł mi nową robotę, pojechałem na dwa tygodnie na szkolenie, wracam, a ta gnida papiery dochodzą do 16 zet. Wkurzyłem się i 29 lipca wystawiłem PKC, a złośliwcy zapłacili mi 16,30. Powoli miałem tego dosyć. Mam robotę, a tu jeszcze 800k do stracenia. Pomyślałem nic dwa razy się nie zdarza, wracam na IMMO stoi po 8 zet już trzy miesiące, idą wakacje pewnie zaczną się spadki no bo ile to może rosnąć na forach dalej piszą, że zadłużony, że niedługo i tak upadnie (o zbawco pomyślałem). W końcu obiecałem przegrać co miałem to muszę przegrać. Ha łatwo powiedzieć wydaj 800k, ale co tam cztery dni i mam na rachunku całe 95 000 akcji immo.
Nowa robota pochłonęła mnie na całego, nowe zadania, nowe koleżanki, fajne tzw. imprezy integracyjne, wiele wyjazdów, fajnie jest. W połowie października zawijam do portu po nową zmianę odzieży, a przy okazji zerkam czy pozbyłem sie kapitału.
Otwieram rachunek, a tam menda immo dobija 19,50, mało krew mnie nie zalała.
Walnąłem wszystko po 19zet i mam dylemat co robić, jak się pozbyć tej kasy. Rozdać nie mogę bo taki jest warunek umowy (zakładu towarzyskiego). Koniec roku się zbliża i jak nie stracę tego to wzbogacę Ministra Skarbu o całe 341050 podatku, to jest koszmar, a w dodatku przegram cały zakład honorowy całą skrzynkę czarnego jasia, kto to wypije?
moja biedna wątroba tego nie przetrzyma.
Ratujcie!! co robić?

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.