~mc2

Kupiłem trochę z nostalgii ( na giełdzie jestem od początku ), trochę z okazji ( dawno akcje te nie były tak tanie ), trochę ... licząc na cud.

Wydaje mi się też, że akcje te są więcej warte niż np. akcje Monnari ... a są przecież dużo tańsze.
Nie bez znaczenia było także to, że jeszcze 2, 3, ... dni temu też ktoś przeciez kupował ( dużo drożej ) oraz to, że prezes kupował niedawno po 25 gr ( on chyba wiedział najlepiej ( ze wszystkich ) co robi ).
Co do dalszego losu Krosna jestem optymistą.

Myślę też, że jeżeli będą spadać jutro i pojutrze to dokupię jeszcze.

Pożyjemy - zobaczymy :)

Pozdrawiam dotychczasowych akcjonariuszy Krosna.

P.S.

Pozwolę sobie zwócić uwagę, że na dogrywce ( ostatniej ) był większy popyt niż podaż ( wiecej bylo chętnych do zakupów po 10 gr niż do sprzedaży ).
Myślę też, że ktoś straszy zleceniami sprzedaży, aby wystarszyć innych posiadaczy akcji Krosna ... a w rezultacie sam skupuje te akcje.
Ale nie takie numery już widziałem i przeżyłem - Dla mnie są to 'strachy na lachy' :)
Nalezy się przede wszystkim kierować zdrowym rozsądkiem ... a nie emocjami .

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.