Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Wczoraj na GPW zadebiutowała poprzez dual listing Lumina Metals. Kurs zamknął się na poziomie 36 zł, co przy 109 milionach akcji daje oficjalną rynkową wycenę Luminy na poziomie blisko 4 MILIARDÓW ZŁOTYCH. Lumina ma w Polsce projekt Nowa Sól. To potężne złoże typu Kupferschiefer, ale zalega ono na ekstremalnej, morderczej operacyjnie głębokości aż 2 KILOMETRÓW. Koszty budowy tam gigantycznych szybów, zmaganie się z ciśnieniem, temperaturą i potężnym CAPEX-em idącym w miliardy dolarów nie przeszkadzają rynkowi płacić za Luminę 4 miliardów złotych. I w tym samym momencie mamy GreenX z projektem Tannenberg w Niemczech, który przy kapitalizacji 780 mln zł ma w sobie jeszcze miliardowy arbitraż. To jest czyste szaleństwo. Tannenberg to nie jest „rysunek na mapie”. Tam fizycznie stoją przedwojenne betonowe szyby (jak w kopalni Reichenberg), są tysiące metrów historycznych odwiertów i rdzenie badane przez BHP. Co najważniejsze – to jest dokładnie to samo złoże Kupferschiefer, na którym potęgę zbudował KGHM. Przedwojenni Niemcy rwali z ziemi tylko cieniutki, 30-centymetrowy łupek. Polskie doświadczenia z KGHM bezlitośnie udowodniły, że sam łupek to zaledwie ułamek miedzi – cała masa metalu (nawet do 80%) siedzi nad i pod nim, w wapieniach i piaskowcach, w które uderzały gorące solanki hydrotermalne. GreenX przeniósł ten nowoczesny, polski model geologiczny do Niemiec, przebadał historyczne rdzenie i oficjalnie ogłosił cel eksploracyjny dla zaledwie skrawka swojej koncesji: 1,3–3,9 mln ton miedzi oraz 69–188 mln uncji srebra. Środek tego przedziału to ok. 2,5 mln ton miedzi w ziemi. Mało tego! Dziś (17 czerwca) GreenX odpalił oficjalny raport mineralogiczny SGS Canada i MSA-UK, który ostatecznie zdejmował z tego projektu ryzyko technologiczne. Światowe laboratoria czarno na białym potwierdziły: miedzią rządzi tu chalkozyn (identycznie jak w KGHM) i ruda jest w 100% podatna na klasyczną flotację. Niezależni eksperci wprost wskazują, że dzięki nowoczesnej technologii (prasy walcowe HPGR) GRX ma szansę wyciągnąć z tej rudy nawet lepsze odzyski niż produkujący miliardy KGHM (który ma 89% na Cu i 86% na Ag). I teraz zderzmy te dwa światy: Lumina Metals: wycena 4 mld zł, złoże miedzi na głębokości 2000 metrów, potężny CAPEX, brak jakichkolwiek poduszek finansowych. GreenX Metals: wycena 0,78 mld zł, złoże miedzi i srebra o potencjale pełnoprawnej kopalni na 20 lat zalegające śmiesznie płytko (od 100 do 500 metrów – koszty dotarcia i infrastruktury będą ułamkiem tego, co w Nowej Soli), potwierdzona dzisiaj genialna metalurgia tożsama z KGHM, a do tego 1,3 mld zł zasądzonego wyroku, który w kasie po potrąceniach zostawi czystą gotówkę o wartości całej spółki! Uczciwa, chłodna i całkowicie pozbawiona euforii wycena GreenX na dzisiaj, bazując na twardej rynkowej matrycy, jaką wczorajszym debiutem zarysowała Lumina, oraz dzisiejszym przełomowym raporcie de-riskingowym z laboratoriów SGS, to przedział 2,2–2,8 mld zł kapitalizacji (czyli okolice 7,00–9,00 zł za akcję). Każda wycena poniżej tych poziomów to rażąca ślepota rynku, który traktuje projekt w bezpiecznej, unijnej jurysdykcji z darmową infrastrukturą na powierzchni jako bezwartościowy dodatek do procesu sądowego