~Yegoo

Mili Państwo, oglądałem dziś fragment wywiadu Leszka Millera, w którym oskarża on pana ministra Pawła Kowala o to, że reprezentuje interesy „nie Polski, tylko bander**skiej Ukrainy”. I pyta „za jakie kwoty to robi”. Więc uznałem, że to najlepszy moment, żeby przypomnieć, jak Leszek Miller swego czasu zaorał projekt Baltic Pipe. W tej historii najważniejsze jest zrozumieć, jak dużo pracy na rzecz niepodległości energetycznej zaprzepaścił rząd Leszka Millera. Tuż po odzyskaniu suwerenności w 1989 r., Polska zaczęła rozglądać się za zabezpieczeniem dostaw surowców, zwłaszcza: gazu. Jednym z potencjalnych kierunków była Norwegia. Pierwsze działania rozpoznawcze jeśli chodzi o możliwości sprowadzania gazu z tego kraju podjęto w 1991 i 1992 roku. Potem - z racji podpisania kontraktu z Rosjanami - nastąpiła pewna przerwa w tych działaniach. Sprawa wróciła w roku 1997, kiedy to wznowiono rozmowy na temat możliwości dostaw z Norwegii do Polski Niestety, Norwegowie chcieli robić to niezbyt korzystnej formule tzw. swapu, tzn. zamiany międzyrynkowej. Jak to miało wyglądać? Ano tak: fizycznie gaz, który trafiałby do Polski byłby rosyjski i przez Rosję dostarczany, bo byłby to surowiec, który miał iść przez Polskę do Niemiec. W zamian za niego Norwegowie przesyłaliby Niemcom wolumen odpowiadający ilości gazu rosyjskiego, który sprzedali Polakom. Warszawie średnio się ten pomysł podobał, bo już wtedy nad Wisłą żywe były głosy, żeby się od Rosjan uniezależniać poprzez bezpośredni dostęp do złóż alternatywnych. I tak powstała koncepcja budowy gazociągu do Norwegii - oraz propozycja, żeby to Norwegowie ten gazociąg zbudowali. Sprawa była niebagatelna, bo chodziło o inwestycję wycenianą na miliard ówczesnych dolarów. Norwegia chciała mieć pewność, że gazociąg jej się zwróci - tzn., że Polska będzie kupować odpowiednio dużo gazu po odpowiedniej cenie. W toku negocjacji Warszawa zrezygnowała m. in. z umów na gaz z Holandii (które były gotowe do podpisania - też na swap, ale nieco bezpieczniejszy), a rząd pana premiera Jerzego Buzka zaczął rozglądać się za odbiorcami w Europie Środkowej, którzy mogliby odkupić ewentualne nadwyżki. Cena gazu z Norwegii miała być z kolei indeksowana do ceny ropy naftowej. Negocjacje szły wolno, ale systematycznie w 1999 r. ustalono, że gaz z Norwegii powinien przechodzić przez Danię i jej system gazowy. Polacy zaczęli więc wciągać w te planu Duńczyków i w 2000 r. podpisano porozumienie między polskim PGNiG, duńską firmą DONG i norweskim Statoilem ws. budowy gazociągu, który już wtedy nazwano Baltic Pipe. Rok później premier Janusz Steinhoff złożył deklarację, że w ciągu najbliższych 6 miesięcy powstanie konsorcjum, które będzie budować to połączenie. I w ten sposób 2 lipca 2001 roku premierzy Polski (Buzek) i Danii (Rasmussen) podpisali kontrakt na dostawy gazu nad Wisłę. We wrześniu tego samego roku deklarację o współpracy podpisał premier Norwegii Jens Stoltenberg. Wszystko zmierzało do tego, by gaz nierosyjski zaczął szeroko płynąć do Polski. Umowy musiały zostać jednak zatwierdzone przez rząd w Warszawie. Ale w październiku 2001 r. premierem został Leszek Miller. Wiadomo było, że jest to polityk krytycznie nastawiony do współpracy gazowej z Norwegią. Miller twierdził, że surowiec norweski jest drogi względem gazu z Rosji i niepotrzebny. Zatwierdzenie umów z Danią i Norwegią nowy premier powiązał z negocjacjami z Rosją ws. zmniejszenia wolumenu dostaw gazu do Polski, co miało stworzyć miejsce na gaz z Norwegii. Dodatkowo, do gazu od Norwegów zniechęcał Millera Aleksander Gudzowaty, ktorego grupa kapitałowa Bartimpex brała udział w… handlu gazem z Rosją i budowie polskiego odcinka Gazociągu Jamalskiego. Negocjacje z Rosjanami jednak się przeciągały, aż w końcu umowy na dostawy gazu z Norwegii nie zostały zatwierdzone. 2 grudnia 2003 r. PGNiG poinformowało, że umowa na dostawy gazu z 2001 r. nie będzie realizowana. I tak na budowę gazociągu do Danii i sprowadzenie do Polski gazu z Norwegii musieliśmy czekać prawie 20 lat. Baltic Pipe został otwarty w 2022 r. i od tamtej pory jest jednym z filarów bezpieczeństwa gazowego Polski.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.