Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
No właśnie o to jest całe pytanie: jeśli Bacteromic nie jest „na sepsę”, to na co jest i gdzie jest ten wielki rynek za setki milionów dolarów?
Bo technicznie Bacteromic jest urządzeniem do fenotypowego AST/MIC, czyli do badania lekowrażliwości bakterii. Ma pokazać, który antybiotyk działa i przy jakim stężeniu. To nie jest urządzenie do wykrywania sepsy. To nie jest też bezpośredni odpowiednik BioFire.
Tylko że wtedy trzeba uczciwie powiedzieć:
Bacteromic UNI FAST to nie jest produkt pierwszej decyzji klinicznej w sepsie.
To jest szybki antybiogram z izolatu.
A jeśli to jest szybki antybiogram z izolatu, to w zakażeniach krwi ścieżka wygląda tak:
pacjent → posiew krwi → dodatni posiew po ok. 24 h → izolaty po kolejnych ok. 24 h → UNI FAST 6–8 h.
Czyli wynik jest po około 54–56 godzinach od przyjęcia pacjenta.
I teraz pytanie: kto za to zapłaci jak za rewolucję?
Bo w tym czasie lekarz już od dawna leczy pacjenta empirycznie, ma Gram stain, często ma BioFire/mRDT, zna lokalną epidemiologię, eskaluje antybiotyki i działa według standardowego algorytmu. Bacteromic może dać dokładniejszy fenotypowy MIC, ale pojawia się późno.
Więc jeżeli ktoś mówi: „Bacteromic nie jest na sepsę”, to ja odpowiadam: dobrze, przyjmuję. Tylko wtedy odpada cała najdroższa narracja inwestycyjna o ratowaniu życia, szybkiej decyzji w zakażeniach krwi i przełomie klinicznym.
Zostaje produkt do rutynowego AST z izolatów.
A tam konkurencja jest ogromna: Vitek, Phoenix, MicroScan, Sensititre, płytki, klasyczne metody, istniejące workflow laboratoriów, amortyzowane urządzenia, presja ceny i przyzwyczajenie użytkowników.
Czyli Bacteromic może być ciekawym urządzeniem laboratoryjnym, ale bez PBC FAST trudno mi zobaczyć powód, dla którego duży gracz miałby zapłacić za niego wielkie pieniądze.
Dla mnie sedno jest takie:
Bacteromic jest na antybiogram.
UNI FAST jest na szybszy antybiogram z izolatu.
PBC FAST byłby na realnie szybszy antybiogram z dodatniego posiewu krwi.
I dopiero PBC FAST mógłby robić z tego poważny sepsowy case.
Więc pytanie nie brzmi: „czy Bacteromic jest na sepsę?”.
Pytanie brzmi:
czy rynek zapłaci jak za przełom sepsowy za produkt, który na dziś jest głównie szybkim AST z izolatu?
Moja odpowiedź: nie zapłaci.