~doradca

Czytam dzisiejszy artykuł w Gazecie Wyborczej pod powyższym tytułem i nasuwa mi się tylko jedno,albo może dwa, przysłowiowe określenia, na ten rządowy projekt :
1/"wylewanie dziecka wraz z kąpielą",albo
2/ "zawracanie Wisły kijem".
Ministerstwo i eksperci deklarują,że to wszystko oczywiście z myślą i w interesie przyszłych emerytów.Śmiem w to wątpić i zaraz to uzasadnię.
Zamiar stworzenia subfunduszu typu B ma uzasadnienie,bo oszczędności pod koniec okresu inwestowania, powinny być chronione na wypadek bessy.
Trzeba jednak pamiętać,że bezpieczne inwestowanie,to raczej ochrona kapitału przed utratą jego wartości,a nie jego pomnażanie.
Jeśli się trafi akurat bessa, w tym okresie ,emeryci zyskają,ale stracą możliwość pomnożenia kapitału, w okresach hossy,a tego już rządowy projekt, w obecnej formie, nie rekompensuje przyszłym emerytom.(Rezygnacja z utworzenia agresywnego subfunduszu typu C).Czy zamiast sztywno ustalać wymóg przenoszenia środków,nie lepiej byłoby uzależnić to od koniunktury gospodarczej w danym okresie i stworzyć np.coś w rodzaju funduszu parasolowego ?
Trzeba pamiętać ,że okresy hossy i bessy powtarzają się co kilka lat,ale zawsze, w długiej perspektywie,a z taką mamy tutaj do czynienia, fundusze akcyjne zarabiają najwięcej.
Obowiązujące, dotychczasowe limity zakupu akcji + projektowane zmiany, zwiększają raczej możliwości pokrywania zadłużenia Skarbu Państwa, poprzez zakup papierów dłużnych przez OFE,niż sprzyjają podniesieniu możliwości maksymalizacji gromadzonego kapitału emerytalnego.
Druga sprawa:dziwne to,że akurat resort pracy chce odebrać żródło utrzymania 120 tys osób.Nie wiem czy zamierza posłać ich na zasiłek ?
A te "ogromne"kwoty przytoczone w gazecie ?
Wg.artykułu wszystkie OFE wydały w ubiegłym roku 374 mln zł na akwizycję.Członków OFE jest ponad 14 mln,czyli koszty z tego tytułu obciążąjące 1 członka OFE to ok.27,-zł rocznie.A ,o ile wzrosną koszty reklam po zakazie akwizycji.,czy ktoś policzył.?Kto to będzie sprawdzał ?

Zupełnie inną sprawą jest poziom akwizycji i stosowanie nieuczciwych praktyk w tym zakresie..Sama się spotkałam z akwizytorami firmy,która jako argumentu mającego skłonić klienta do zmiany funduszu, używała twierdzenia,"że klient przechodząc do funduszu, który ma tańszą jednostkę zyskuje,bo może za transferowany kapitał zakupić większą ilość jednostek"
.Nawiasem mówiąc, ta firma, była przez lata liderem na rynku dokonanych transferów.

Jeszcze inną sprawą jest poziom wiedzy społeczeństwa na ten temat.Ogromna rzesza Polaków kompletnie się nie orientuje ,co ich czeka po przejściu na emeryturę.Rząd też woli o tym nie mówić,woli robić takie pozorowane ruchy.Całe pokolenia Polaków były zdane na łaskę ZUS i taka świadomość społeczna pozostała.Wielu ludzi nie wie czy ma zapisane jakieś składki w ZUS i OFE ,czy jest w OFE i jeśli tak ,to w jakim.
Jednym z powodów zakazu akwizycji ma być argument,że przewaga transferów nastepuje do słabszych funduszy.Pewnie tak jest,jeśli na rynku mogą bezkarnie działać takie firmy jak wspomniałam wyżej.Czy przez takie przeniesienie robi się krzywdę klientowi.?Tak,ale jej wielkość jest ograniczona wymogami KNF w zakresie minimalnych stóp zwrotu,które muszą osiągnąć OFE,a poza tym klient zawsze może po dwóch latach, bezpłatnie, ponownie zmienić sobie OFE.

Jest też sprawą bardzo trudną i problematyczną określenie,który OFE w danym momencie jest najlepszy i przewidzieć jak zachowa się w przyszłości.
Gdyby można dokonać prostej ekstrapolacji dotychczasowych wyników, sprawa byłaby prosta,ale tak nie jest.Zachowanie funduszu w przeszłości, jest tylko pewną wskazówką.
Fundusze o największych aktywach jak ING i Aviva radzące sobie w poprzednich latach dobrze,obecnie radzą sobie zdecydowanie gorzej.Wpływa na pewno na to ich wielkość aktywów.Powoduje to odpływ członków i tak np.Aviwa tylko w ostatnim transferze, miała ujemny bilans 17 tys członków.Rozumiem więc w pełni irytację Pana Prezesa Szymańskiego z OFE Aviva na akwizytorów,którzy wg. resortu reprezentują interesy danego OFE,a nie emerytów.
Mam pytanie : a czyje interesy reprezentuje Pan Prezes ?
Rozpętała się nagonka na akwizytorów,którzy wykonują też pożyteczną ,informacyjną rolę.
A czy ktoś zajął sie problemem nieuczciwej reklamy wśród OFE ?
Prawie każde PTE zachwala swój fundusz jako najlepszy,przytaczając różne rankingi,które czasami mało się mają do rzeczywistości i wprowadzają najzwyczajniej klienta w błąd.O ile wiem, taka reklama podpada pod k.k.,a nikt tym się nie przejmuje.Wystarczy wejść na strony poszczególnych OFE.
Np.fundusz ,który w ostatnim rankingu KNF uzyskał stopę zwrotu (-4,8%) przy średniej
(-2,9%) reklamuje się jako lider i zamieszcza jakiś ranking (nie wiadomo z jakiego okresu,gdzie jest na szczycie ze stopą zwrotu ponad 7%


Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.