Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
W 2025 wydali na inwestycje 100 mln EUR niemal dwa razy więcej niż rok wcześniej. Na co poszły te pieniądze? 1. Nowy zakład — koncentrat białka sojowego (42 mln EUR) To jest główny projekt. Budują go przy istniejącej fabryce soi w Połtawie. Uruchomienie planowane na drugą połowę 2026 roku. 2. Nowa duża fabryka oleju — obwód chmielnicki (kwota jeszcze nie ujawniona) Planują zakład który będzie przerabiał 400 000 ton nasion rocznie (soja i rzepak). To projekt na kilka lat — na razie są w fazie projektowania, termin przesunięty z powodu wojny. 3. Nowe maszyny rolnicze (28 mln EUR) Wymiana floty traktorów i sprzętu precyzyjnego. 4. Modernizacja cukrowni i obór (30 mln EUR łącznie) Ale po co ten zakład soi? Tu jest sedno Teraz robią zwykłą śrutę sojową. To "towar masowy" — EUR 288 za tonę. Nowy zakład będzie robił koncentrat białka sojowego (SPC). Cena SPC: ok. EUR 800–1200 za tonę — czyli 3-4 razy więcej za tę samą soję. Ile mogą na tym zyskać? Tego firma wprost nie podaje, ale można oszacować logikę: Obecna zdolność zakładu to 229 000 ton soi rocznie → produkują ~165 000 ton śruty. Nawet jeśli część tej śruty zamienią na SPC — powiedzmy 50 000 ton — to przy różnicy ceny ~EUR 500/t daje to +25 mln EUR dodatkowego zysku rocznie. Przy obecnym wyniku firmy (24 mln EUR zysku) byłoby to podwojenie rentowności z jednego projektu. Do tego dochodzi ukraińskie cło eksportowe na surową soję (10%) wprowadzone we wrześniu 2025 — to wymusza więcej przetwórstwa w kraju i daje Astarcie tańszy surowiec od lokalnych rolników. Prawo gra na ich korzyść.