Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Ocena szans Capitei jest złożona, ponieważ poruszamy się w obszarze precedensowym. W polskim prawie rzadko zdarzały się procesy o taką skalę, gdzie spółka pozywa swoich byłych partnerów i audytorów za „niedopilnowanie” jej samej (lub jej poprzednika).
Oto analiza sensowności tych zarzutów i perspektyw na ugodę:
1. Czy zarzuty są sensowne prawnie? (Ocena: Bardzo sensowne)
Z punktu widzenia litery prawa, argumentacja Capitei jest bardzo solidna, co potwierdzają wcześniejsze decyzje administracyjne:
2. Szanse na wygraną w sądzie (Ocena: Średnie/Wysokie, ale czasochłonne)
Choć merytorycznie Capitea ma silne karty, droga sądowa jest najeżona pułapkami:
3. Szanse na ugodę (Ocena: Wysokie)
To jest najbardziej prawdopodobny scenariusz z kilku powodów:
- Ryzyko reputacyjne: Dla banków i dużych TFI wieloletnie procesy, w których na jaw wychodzą mechanizmy "przymykania oka", są niszczące wizerunkowo.
- Rezerwy finansowe: Banki i firmy audytorskie wolą zapłacić określoną kwotę (nawet wysoką) i zamknąć temat, niż utrzymywać ogromne rezerwy finansowe na poczet przegranych procesów przez dekadę.
Strategia Capitei: Spółka wielokrotnie podkreślała, że jej celem jest odzyskanie pieniędzy dla wierzycieli (obligatariuszy), a ugoda jest najszybszą drogą do tego celu. Przykładem są wcześniejsze mniejsze porozumienia, które Capitea już zawierała.PodsumowanieZarzuty są bardzo sensowne merytorycznie, ponieważ instytucje finansowe rzeczywiście zawiodły w swoich funkcjach kontrolnych (co potwierdził KNF). Jednak wygrana w sądzie to proces na 5–10 lat. Dlatego Capitea prawdopodobnie używa tych pozwów jako „młota” do wbicia przeciwników do stołu negocjacyjnego.
Dobra ugoda (np. na poziomie 40-60% dochodzonej kwoty) byłaby dla Capitei wielkim sukcesem, pozwalającym na szybszą spłatę układową wierzycieli.
Czy chcesz, abym przeanalizował, jak te procesy mogą wpłynąć na harmonogram spłat dla osób, które kupiły obligacje GetBack?