Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Cześć, śledząc dzisiejsze informacje o zakończeniu współpracy Biedronki z firmą Wawel, trudno nie odnieść tego do sytuacji naszej rodzimej Kuboty. Chciałbym podzielić się kilkoma chłodnymi spostrzeżeniami, które mogą być istotne dla akcjonariuszy spółki z NewConnect. Choć branże są skrajnie różne, mechanizmy współpracy z wielkimi sieciami handlowymi pozostają niezmienne. Kluczowym wyzwaniem dla Kuboty pozostaje wysoki stopień koncentracji przychodów. Jeronimo Martins to od lat fundament sprzedaży spółki – partnerstwo to przyniosło obu stronom wymierne korzyści i pozwoliło marce na spektakularny powrót. Jednak kazus Wawelu pokazuje, że w handlu nowoczesnym żadna relacja nie jest dana raz na zawsze. Dla giganta handlowego priorytetem jest optymalizacja marży i walka o klienta ceną, co w dobie rosnących kosztów produkcji i logistyki w 2026 roku stawia dostawców pod ogromną presją. Warto zatem z życzliwością przyglądać się działaniom zarządu w zakresie dywersyfikacji kanałów sprzedaży. Rozwój własnego e-commerce oraz obecność w innych sieciach to kroki w dobrym kierunku, które mogą realnie ograniczyć ryzyko tzw. monopsnu, czyli dominacji jednego odbiorcy. Inwestując w spółkę o takim profilu, musimy brać pod uwagę, że nagła zmiana strategii zakupowej głównego partnera mogłaby istotnie wpłynąć na wyniki krótkoterminowe. Moim zdaniem siła marki Kubota stale rośnie i jej potencjał wykracza poza półki dyskontów, co jest sygnałem optymistycznym. Niemniej jednak dzisiejszy komunikat dotyczący sektora FMCG jest cennym przypomnieniem o konieczności stałego monitorowania struktury odbiorców w portfelu inwestycyjnym. Co sądzicie o tempie uniezależniania się spółki od zamówień hurtowych? Czy Waszym zdaniem "Klapki Kubota" obroniłyby swoją pozycję rynkową bez wsparcia tak potężnego kanału dystrybucji? Zapraszam do merytorycznej dyskusji.