Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
https://substack.com/home/post/p-192439665 - tu calosc
Sobotni wieczór. Siedzę przed ekranem TradingView, patrzę na czerwoną świecę WPL na poziomie 47,30 zł i czuję deja vu. Właściwie to patrzę na całe serie czerwonych świec od ATH w listopadzie 2021 roku. To nie jest zwykły dip. Nie jest to też “buy the dip” ale o tym później. To też nie jest „tymczasowa niepewność geopolityczna”. To jest klasyczny, podręcznikowy przypadek, jak korporacja robi największą akwizycję w swojej historii a chwilę później niebo nad jej kluczowymi rynkami zaczyna się walić.
Widziałem dziesiątki takich historii. Kupujesz skalę, celebrujesz „transformację strategiczną”, a potem przychodzi szok zewnętrzny i nagle okazuje się, że cała ta piękna dywersyfikacja to tak naprawdę koncentracja ryzyka w najgorszym możliwym miejscu. Tym razem nazywa się to Wirtualna Polska Holding. A cytując mojego ulubionego Petera Lyncha dywersyfikacja zamienia się w worsefication.
Kiedy prezes spółki publicznej o kapitalizacji półtora miliarda złotych porównuje sytuację w swoim głównym segmencie biznesowym do pandemii — i robi to w oficjalnym liście do akcjonariuszy, a nie po trzecim drinku na balu analityków — to sygnał, że warto zdjąć nogi ze stołu, poprawić się w fotelu i zacząć czytać uważniej. I tym razem boli szczególnie, bo prezes Jacek Świderski napisał list do akcjonariuszy, który jest tak szczery, że aż przerażający.
To nie jest analiza. To jest sekcja