Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
>>Polacy nigdy nie wkorzystali szans a odpowiedź jest we wpisie dewajtisa: bo przeszłość przesłania im przyszłość. << To błędne myślenie, a raczej ucieczka od niewygodnej przeszłości. Przyszłość jest konsekwencją przeszłości. Wyobraź sobie, że próbujesz budować dom, ale kompletnie ignorujesz fundamenty, które już ktoś wcześniej wylał. Albo że chcesz wytyczyć nową trasę w górach, nie sprawdzając najpierw mapy terenu. Tak samo jest z przyszłością. Niektórzy myślą, że jutro to czysta kartka, którą można zapisać zupełnie od zera, odcinając się od tego, co było. Ale rzeczywistość tak nie działa. Przyszłość nie bierze się z próżni – ona jest prostą konsekwencją tego, co zrobiliśmy wczoraj i co robimy teraz. To jak wielka sztafeta: nie da się pobiec swojej zmiany, jeśli nie odbierze się pałeczki od poprzednika. Jeśli chcesz projektować to, co nadejdzie, musisz rozumieć mechanizmy, które nas tu doprowadziły. Patrzenie w przeszłość to nie jest sentymentalizm ani „przesłanianie” sobie widoku. To po prostu analiza danych. Bez znajomości błędów, sukcesów i ciągów przyczynowo-skutkowych, Twoja wizja przyszłości będzie tylko nierealnym marzeniem, a nie solidnym planem. Żeby wiedzieć, w którą stronę skręcić, musisz najpierw wiedzieć, skąd idziesz. Przyszłość jest