~Perfectfan

Czy likwidację Perfect Line można było przewidzieć?

Upadłość czy likwidacja są normalnymi, naturalnymi zjawiskami w gospodarce rynkowej. Oczywiście są okresy, w których procesy te są bardziej lub mniej aktywne. Okresem zwiększonej aktywności, niewątpliwie jest czas kryzysu.


Okres spowolnienia, w którym liczba kończących działalność podmiotów rośnie, powoduje wyeliminowanie z rynku tych, które najkrócej mówiąc, nie mają silnych fundamentów. Niestety problem ten dotyka nie tylko firm, które były słabe jeszcze przed spowolnieniem gospodarczym, gdyż obecne warunki towarzyszące działalności, ryzyka tylko spotęgowały. Ofiarami kryzysu są również podmioty, które na pierwszy rzut oka wydają się zdrowe, a ich perspektywy pozytywne. Jeżeli zapytać przeciętnego inwestora, o przykłady firm z głównego parkietu, zapewne nie byłoby większych problemów z udzieleniem odpowiedzi. Przytoczyć można takie podmioty jak chociażby: Swarzędz, Krosno, Monnari czy Duda. Fali kryzysu nie ustrzegły się także spółki notowane na rynku NewConnect. Niechlubna palma pierwszeństwa, przypada w tym gronie spółce Perfect Line, będącej obecnie w trakcie likwidacji.

Pefect Line to spółka, która debiutowała na NC w kwietniu 2008 r. Jej historia sięga 1999 r., jednak do momentu upublicznienia, nie była podmiotem szczególnie znanym, co nie jest niczym nadzwyczajnym, biorąc pod uwagę rozdrobienie rynku, na jakim funkcjonowała. Oferta firmy obejmowała usługi doradcze, konsultacyjne, serwisowe, integracje systemów, ale przede wszystkim sprzedaż sprzętu informatycznego. Z przeprowadzonej przed debiutem emisji spółka planowała początkowo pozyskać od 5 do 6 mln zł. Niestety, pogarszająca się od końca 2007 r. koniunktura na giełdzie nie sprzyjała debiutom. Ostatecznie z rynku udało się pozyskać jedynie 650 tys., przy czym zaznaczyć trzeba, iż nowa emisja znalazła jedynie 4 chętnych (w tym współpracującego ze spółką autoryzowanego doradcę). Czy tak słaby wynik oferty był wyłącznie efektem sytuacji na giełdach, czy może też tym, że inwestorzy dostrzegali związane z działalnością spółki ryzyka, pozostaje kwestią otwartą i trudną do oszacowania.

Przyznać trzeba, że pomimo nie do końca udanej emisji, menadżerowie spółki nie zamierzali rezygnować z założonych planów. W dokumencie informacyjnym zauważyć można było znaczny wzrost przychodów historycznych, przynajmniej jeżeli brać pod uwagę lata 2006-2007. Imponująco wyglądały także prognozy wyników. Zgodnie z nimi w roku 2008 przychody spółki miały wynieść 35 mln zł (przy ok. 22 w 2007 r.), natomiast zysk netto 2,2 mln zł (1,85 mln w 2007 r., bez uwzględnienia podatku CIT oraz związanych ze zmianą formy działalności wzrostu kosztów, m.in. kosztów zarządu). Podobne dynamiki miały być uzyskiwane także w kolejnych latach, przy czym na poziomie rentowności wzrost miał być znacznie szybszy. Realizacji prognoz sprzyjać miała przyjęta strategia, ukierunkowana m.in. na wzrost znaczenia usług w strukturze przychodów, silne inwestycje w kapitał ludzki, pozyskiwanie zamówień z największych firm sektora przemysłowego i finansowego. Osiągnięte przez spółkę wyniki po pierwszym półroczu 2008 r. zdawały się tylko potwierdzać zasadność przyjętych założeń oraz realizowanej strategii. Na poziomie przychodów spółce udało się zrealizować założony plan w 57%, a na poziomie zysku netto w 39%. Biorąc pod uwagę fakt, że w branży informatycznej najlepszym okresem jest druga połowa roku (a szczególnie IV kw.) można było być spokojnym o to czy spółka wywiąże się z prognoz. Takie wyniki, a także nowo pozyskiwani klienci utwierdziły zarząd w przekonaniu, że może być już tylko lepiej. Pojawiły się w związku z tym, nie tylko aktualizacje prognoz (60 mln zł przychodów w 2008 r., 100 mln w 2009 r., 120 w 2010 r.), ale także chęć przejścia na rynek regulowany oraz szumne porównanie do takich tuzów rynku informatycznego w Polsce jak Asseco Poland Czy Sygnity. Czytając powyższy, krótki opis nie można ustrzec się od zadania pytania, jak w takim razie spółka nie tylko nie zrealizowała założonych pierwotnych prognoz, ale skończyła swój byt gospodarczy poprzez likwidację.

Z historią Perfect Line wiążą się właściwie dwie podstawowe grupy pytań. Pierwsza z nich dotyczy spraw czysto finansowych, tzn. czy na podstawie wyników spółki można było wyraźnie dostrzec, iż spółka jest w poważnych tarapatach i w najbliższym okresie grozi jej likwidacja oraz to czy prognozy spółki i przyjęta do ich realizacji strategia dają odpowiednio wysokie prawdopodobieństwo sukcesu. Druga grupa pytań dotyczy wymogów informacyjnych na NewConnect oraz wywiązywania się z nich przez Perfect Line. Jak widać obie te grupy są ze sobą ściśle związane. Bez dopływu odpowiedniego zestawu informacji praktycznie nie możliwa staje się prawidłowa, rzetelna ocena zarówno obecnej jak i przyszłej sytuacji finansowej oraz perspektyw rozwoju. Artykuł ten ma jedynie charakter wstępu, natomiast w kolejnych częściach postaram się odpowiedzieć na postawione powyżej pytania. Spróbuję także zastanowić się czy konieczna jest zmiana regulacji rynku NewConnect, czyli nad tym, czy obecne regulacje są wystarczające z punktu widzenia dwóch wydawałoby się przeciwstawnych celów – z jednej strony niskich wymogów informacyjnych, sprzyjających pozyskiwaniu nowych emitentów, z drugiej zaś próbie zapewnienia dostatecznej ochrony inwestorów.


Źródło: http://gospodarka.gazeta.pl/Gielda/1,85951,6705557,Czy_likwidacje_Perfect_Line_mozna_bylo_przewidziec_.html

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.