Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Procesy o których napomknąłem mają to do siebie że w całej okazałości widzieć możemy je tylko w lusterku wstecznym, póki to przed nami to nigdy ich wyraźnie nie widać, są tylko przeczucia i powracające wrażenie że kiedyś to już widziałem ;-)
Sądzę iż rynki są na tym etapie kiedy zarobieni utrzymując jeszcze ceny jednocześnie opychają na górce. Do tego potrzebny jest ostatni kupiec - jest ulica i instytucje które niby (?) w imieniu tej ulicy mają działać. Rozmycie odpowiedzialności w tych instytucjach sprzyja "nietrafionym" inwestycjom. Ojej, no kto mógł przewidzieć ;-)
BTW co ciekawe, im dłużej ten stan trwa tym napływ pieniędzy ulicy na rynek większy, to było widać bardzo w 2007. I im dłużej trwa tym więcej później uważających się za "oszukanych".
GEA z uwagi na specyficzną sytuację wydawała mi się ciekawą przystanią na przeczekanie sztormu wśród twardzieli, ale nie pykło. Wszystkie fundusze, "zarobione" jak nigdy, nagle postanowiły wyjść po roku solidarnego jak nigdy opierania się..