Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Tak jak Lasocki, Badura lecą jakąś siłą rozpędu, bo ludzie to znają i mniej lub bardziej lubią ( albo myślą, że to jest szyte w Polsce), tak Beverly hills, czy jakiś Mexx znaczą tyle dla konsumenta co marki z kosza w tesco, a czasem nawet nie są to buty ze skóry, a kosztują sporo. Miłka zawiodła intuicja. Polak już nie jest taki jak 20 lat temu, że napis USA robi na nim wrażenie. W HP z kolei nie ma prawie wcale Great Brands, też kupa nonamowych nazw wcale nie tanich. Mało jest przecenionych perełek jakichś Hugo Bosów, Ralphów Laurenów itp, czyli tego na co poluje się w offprice, czegoś co generuje tam traffic i dzięki czemu ludzie wkładają do koszyka wszystko inne jak w tkmaxxie. Czwarty kwartał zaciemnił obraz w HP, bo ludzie kupują prezenty, gadżety, ozdoby itp. W pierwszym kwartale po ciuchy wrócą do reserved, bo reserved świetnie udaje nie-bazar. Miłek za sprawą doradcy z USA zaryzykował i postawił na wysokomarżowy towar licencyjny, ale przegrał. Problemem polega na tym, że marże osiąga się jak się coś sprzeda, nie wystawi w sklepie. Do listy propagandowych zagrań Miłka zaproponowałbym może pokazywanie modelowej marży brutto, czyli ile byśmy zarobili, gdyby nie latały drony, biznes się wygrzał, zima byłaby jak co roku od połowy października, a konsumenci uwierzyliby, że kupując konia w logo należą do świata golfa ( tzw. sprzyjające otoczenie ekonomiczne). Przegraliśmy. Miłek, ja i wy co kupiliście też. Ale to nie jest mecz co trwa 90 minut. Teraz gra trwa dalej i jest o to, jak wyplątać się z licencji, czy np. tam nie ma obowiązku sprzedawać jakiegoś Nine West, czy G RAW Star, którego nikt nie chce przez 10 lat, w określonych wolumenach, po określonych cenach. I pytanie jaki model w zamian. Miłek na pewno zdaje sobie z tego sprawę i to pewnie od jakichś 3-4 kwartałów. Pytanie jak zareaguje. Moim zdaniem doszedł do momentu, że „tylko prawda go wyzwoli” po serii farmazonów. Trzeba posypać głowę, przeprosić, przyznać że popełniliśmy błąd, ale biznes to ZAWSZE ryzyko. Ja nie mam problemu z tym że nie wyszło. Sam uwierzyłem, że ten model się zepnie i pod to zagrałem. Mam pretensje o to, że komunikacją traktował mnie jak śmiecia. I jeszcze jedno żuczki kochane. To nie szorty uwalają kurs. Szorty są tu efektem, nie przyczyną. One zagrały pod to co napisałem wyżej i… wygrały. Handel to nie tylko powierzchnia, model biznesowy, pogoda, ceny frachtu i dobrze shedżowany dolar. Handel to przede wszystkim towar, który ktoś chce kupić, albo nie.