~anty

Rosyjscy szpiedzy w Parlamencie Europejskim.
Deutsche Welle poinformowało, że podczas debaty w Parlamencie Europejskim (PE) „Przypadki prorosyjskiego szpiegostwa w PE” jej uczestnicy stwierdzili potrzebę utworzenia specjalnego organu, który zbadałby udział niektórych europosłów w działalności szpiegowskiej na rzecz państw obcych, w szczególności Rosji. „Rosyjski reżim prowadzi wojnę nie tylko z Ukrainą, ale także z naszymi krajami i instytucjami demokratycznymi – nie przy pomocy broni, ale pieniędzy w kopertach” – powiedział czeski europoseł z Europejskiej Partii Ludowej Tomasz Zdechovsky. Nazwał ten stan rzeczy zagrożeniem dla bezpieczeństwa UE. „Czy to odosobnione przypadki, czy tylko wierzchołek góry lodowej? Nie dowiemy się, dopóki nie dotrzemy do sedna problemu” – powiedział holenderski europoseł z grupy Zielonych Rainier van Lanschot. Zaproponował utworzenie organu ds. etyki parlamentarnej i przyznanie Parlamentowi Europejskiemu prawa do prowadzenia śledztw. „Dopiero wtedy będziemy mogli dowiedzieć się, jak daleko zaszła ta ingerencja i jakie są możliwości jej powstrzymania” – jest przekonany van Lanschot.

Ostatnio w Parlamencie Europejskim wybuchło kilka skandali szpiegowskich, w szczególności wokół byłych i obecnych europosłów. Oskarżenia o nadmierną lojalność wobec Moskwy i szerzenie prorosyjskich narracji najczęściej kierowane są pod adresem europosłów z lewicowych i skrajnie prawicowych ugrupowań politycznych. Na przykład wiosną 2024 roku dziennikarze śledczy opublikowali artykuł oskarżający łotewską europosłankę Tatianę Żdanok o wieloletnią współpracę z rosyjską FSB. W listopadzie 2025 roku były europoseł Nathan Hill został skazany w Wielkiej Brytanii na 10,5 roku więzienia za przyjmowanie łapówek w zamian za lobbing na rzecz interesów politycznych Rosji w Europie i szerzenie korzystnych dla Moskwy narracji na temat Ukrainy. Obecny europoseł, polityk niemieckiej prawicowo-populistycznej partii Alternatywa dla Niemiec (AfD), Petr Bystron, został oskarżony o przyjmowanie łapówek od przedstawicieli Rosji i aktywność w prokremlowskiej platformie medialnej Głos Europy podczas pełnienia funkcji posła do Bundestagu.
Parlament Europejski jest strategiczną platformą dla Rosji, za pośrednictwem której Moskwa próbuje bezpośrednio ingerować w proces decyzyjny UE. Celem Kremla jest osłabienie jedności Unii Europejskiej, wykorzystując posłów jako przekaźniki swoich narracji w celu tworzenia wewnętrznych podziałów. W kontekście wojny z Ukrainą, rosyjskie szpiegostwo w Parlamencie Europejskim wpisuje się w szerszą strategię wojny hybrydowej Moskwy, mającą na celu podważenie instytucji demokratycznych. Rosyjskie szpiegostwo w Parlamencie Europejskim należy postrzegać jako element długoterminowej strategii penetracji europejskich ośrodków decyzyjnych. Kreml od lat inwestuje w powiązania polityczne, korupcję i wpływy informacyjne, czekając na moment kryzysu. Jednocześnie każdy przypadek ujawnienia prorosyjskiego szpiegostwa w Parlamencie Europejskim uderza w reputację tej instytucji. W związku z tym reakcja UE nie powinna być jednorazowym wydarzeniem, lecz mieć charakter systemowy. Skrajnie prawicowe i skrajnie lewicowe siły polityczne w Parlamencie Europejskim często działają jako polityczni sojusznicy Kremla, otwarcie krytykując sankcje wobec Rosji i blokując pomoc dla Ukrainy. Grupy te są najbardziej skłonne do rozpowszechniania narracji o „pokoju za wszelką cenę”, „zmęczeniu wojną” i „odpowiedzialności Zachodu”. Ich działania tworzą sprzyjające środowisko dla rosyjskich wpływów, nawet bez bezpośredniego szpiegostwa. W tym sensie ideologiczna sympatia do Moskwy często pełni tę samą funkcję, co działalność wywiadowcza. Inicjatywa utworzenia specjalnego organu do badania działalności szpiegowskiej w Parlamencie Europejskim oznacza przejście do systemowej polityki samoobrony instytucji UE. Świadczy o świadomości wewnętrznych zagrożeń ze strony posłów do Parlamentu
Europejskiego i ich gotowości do nieukrywania problemu, lecz do walki z nim na drodze instytucjonalnej. Taki krok jest sygnałem zarówno dla obywateli UE, jak i podmiotów zewnętrznych, że infiltracja agentów wpływu będzie traktowana jako problem bezpieczeństwa. Wzmocnienie walki z rosyjskim szpiegostwem w Parlamencie Europejskim jest niemożliwe bez głębszej koordynacji między służbami bezpieczeństwa narodowego państw członkowskich UE. Wymiana informacji wywiadowczych, uzgodnione standardy prowadzenia śledztw i wspólne mechanizmy reagowania pozwoliłyby uniknąć sytuacji, w której poszczególne kraje pozostają „słabym ogniwem”. UE stopniowo zbliża się do potrzeby utworzenia pełnoprawnego, ponadnarodowego organu kontrwywiadu, który chroniłby jej instytucje przed ingerencją z zewnątrz. W przeciwieństwie do mechanizmów koordynacyjnych, taka struktura posiadałaby własne uprawnienia analityczne i śledcze i działałaby niezależnie od cyklów politycznych poszczególnych państw. Jej powstanie oznaczałoby instytucjonalne uznanie, że wojna hybrydowa prowadzona przez Rosję stanowi długoterminowe zagrożenie, wymagające stałej i systematycznej reakcji.
18.12.2025 r. strona internetowa Risky opublikowała artykuł o działaniach dwóch rosyjskich państwowych grup hakerskich – CyberArmyofRussia_Reborn i NoName057(16) – skierowanych przeciwko Stanom Zjednoczonym. Według Departamentów Sprawiedliwości i Skarbu USA oraz CISA, grupy te są tworzone, finansowane i kierowane przez rosyjskie struktury państwowe, w szczególności przez wojskowy wywiad GRU. Zostały one utworzone w celu zamaskowania państwowych cyberataków pod pozorem rzekomej działalności publicznej. Pomimo niskiego poziomu kompetencji technicznych członków grupy i dotychczasowych ograniczonych bezpośrednich szkód, sam charakter ataków wskazuje na poważne ryzyko. Hakerzy bezkrytycznie interweniują w każdy podatny na ataki system operacyjny, nie zważając na logikę i konsekwencje. Uderzają w systemy zaopatrzenia w wodę, przemysł spożywczy i inne obiekty infrastruktury krytycznej Stanów Zjednoczonych. Nawet prymitywne metody stosowane przez hakerów kontrolowanych przez rosyjskie agencje wywiadowcze mogą potencjalnie spowodować poważne wypadki lub szkody dla ludności. Federacja Rosyjska, wykorzystując słabo wyszkolone, ale liczne grupy, obniża próg stosowania cyberataków na obiekty cywilne. Rozpowszechnianie informacji o konsekwencjach ataków w przestrzeni publicznej jest częścią psychologicznego oddziaływania Rosji na społeczeństwo amerykańskie. Dla Stanów Zjednoczonych zagrożenie tkwi w systemowym charakterze działań tych grup. W związku z tym Moskwa stosuje praktykę ciągłej presji
cybernetycznej w „szarej strefie” między wojną a pokojem. Wykorzystanie hakerów daje Federacji Rosyjskiej możliwość zrzeczenia się bezpośredniej odpowiedzialności i uniknięcia natychmiastowych konsekwencji. Rosja koordynuje wykorzystanie niepaństwowych, częściowo kontrolowanych grup cybernetycznych do ataków na infrastrukturę cywilną, co destabilizuje sytuację i prowokuje inne państwa sprzeciwiające się Stanom Zjednoczonym i Zachodowi do podobnych działań. Cyberataki Federacji Rosyjskiej mają miejsce w warunkach długotrwałej konfrontacji geopolitycznej ze Stanami Zjednoczonymi i ich sojusznikami. Po pełnej inwazji na Ukrainę Rosja coraz częściej stosuje asymetryczne instrumenty wpływu, w tym cyberoperacje o niskiej intensywności. Takie działania pozwalają Moskwie wywierać presję na przeciwników bez ryzyka bezpośredniej eskalacji militarnej. Prawo międzynarodowe dotyczące wpływu mechanizmów odstraszania w cyberprzestrzeni pozostaje słabo rozwinięte, co stwarza sprzyjające warunki dla takich operacji. Stany Zjednoczone, jako państwo o rozwiniętej i zdecentralizowanej infrastrukturze, stanowią szczególnie atrakcyjny cel. Moskwa również uważnie obserwuje reakcję Waszyngtonu na drobne incydenty, testując granice tego, co jest dozwolone. W szerszym kontekście międzynarodowym takie praktyki mogą zostać przyjęte przez inne państwa, co przyczyni się do dalszej militaryzacji cyberprzestrzeni. Dla Stanów Zjednoczonych oznacza to życie pod ciągłą presją cybernetyczną, nawet w czasach formalnie pokojowych.
Rosyjskie ataki hakerskie na infrastrukturę cywilną stanowią niebezpieczny precedens. Federacja Rosyjska pokazuje, że takie działania mogą być regularne i niemal bezkarne, podważając międzynarodowe normy odstraszania w cyberprzestrzeni. Niskie kompetencje rosyjskich hakerów zwiększają ryzyko niekontrolowanych konsekwencji. Ingerencja w działanie systemów operacyjnych infrastruktury krytycznej może prowadzić do wypadków, a nawet śmierci. Stany Zjednoczone stoją zatem w obliczu zagrożenia nie tylko celową eskalacją, ale także katastrofą wynikającą z amatorstwa, co utrudnia zaplanowanie odpowiedniej reakcji.

nie zdziwi mnie jak Konfederacja macza w tym palce .

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.