Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Dnia 2025-12-08 o godz. 19:17 ~anty napisał(a):
> Dlatego moim zdaniem należy wspierać Ukrainę by uzyskała jak najlepsze porozumienie pokojowe. By kacap był izolowany od nas jak najdalej.
co "jak najdalej", jak rusek w obwodzie królewieckim? może jeszcze stwierdzimy, że dobrze nas Białoruś odizolowuje? strach pomyśleć co by było, jakby na Białorusi łukaszenkę, tak jak kiedyś na Ukrainie janukowycza obalili. Moskwa przystała na takie twory państwowe w granicach republik związkowych byłego ZSRR pod warunkiem, że będą tam rządzili ich ludzie. Chyba Zachód zdawał sobie sprawę, że "Euromajdan" doprowadzi do takiej reakcji putina, mimo jakiś tam papierowych gwarancji nienaruszalności granic.
W 1939 mieliśmy podobne "gwarancje". Anglia i Francja wypowiedziała niemcom wojnę i to by było na tyle, bo społeczeństwa tych krajów "nie chciały umierać za Gdańsk". Takie stanowisko jest z mojego punktu widzenia naganne, bo przecież były oficjalnie zawarte sojusze. A czy z Ukrainą mamy jakieś umowy w razie agresji na ich kraj , bądź udzielaliśmy jakiś gwarancji? Nie - dlatego twierdzę, że to nie nasza wojna i dość szantażu, że jak padnie Kijów, to już koniec z nami. Ta "dziwna", "hybrydowa" wojna, w której głównymi aktorami są dezinformacja i drony potrwa moim zdaniem jeszcze ze dwadzieścia lat z okresami większej lub mniejszej eskalacji konfliktu. Żeby tylko jakaś zabłąkana rakieta lub dron nie walnęły w elektrownie atomową...