Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
AI cyt .zanowni Państwo, proszę zapiąć pasy. Orlen zaserwował nam spektakl tak potężny, że Monty Python mógłby wstać z grobu i notować pomysły.
Akt I: „Łaskawca schodzi między lud”
Orlen wchodzi na scenę z miną władcy imperium, który właśnie postanowił obdarować plebs dwiema ziarenkami grochu.
„Zrobimy im prezent! Damy ofertę! Ale nie za dużo, bo jeszcze się przyzwyczają.”
W tle kilku analitycznych piesków tańczy taniec pochwalny, szczekając chóralnie:
„Oferta znakomita! Analizy wyśmienite! Bierzcie, ludzie, dary!”
Akt II: „Prezent, co wygląda jak resztki po wczorajszej kolacji”
Orlen wiedział, po ile mniejszościowi chcą sprzedać — bo miał przecież analizy.
Ale uznał, że skoro to „mniejszościowi”, to może „mniejszo” ich potraktować.
I tak powstał ochłap, który wyglądał jakby cena była wyliczona na odwrocie paragonu, długopisem, w windzie.
Akt III: „Rynek robi mema”
Rynek spojrzał na ofertę i… wybuchł śmiechem.
Nie tylko ją przebił — on ją zmiażdżył, zmiótł, zdeptał i jeszcze zapytał: „To miało być poważne?”.
Orlen znalazł się w wyścigu z GPW, biegnąc w płetwach do nurkowania, z zasłoniętymi oczami i okrzykiem:
„Czekajcie na nas! My też chcemy zwyżek!”
Akt IV: „Analityk, który szuka wyjścia ewakuacyjnego”
Ten, który wyliczył cenę zaproszenia, przeżywa teraz swój własny dramat:
Chodzi po biurze jak bohater serialu, mrucząc:
„To nie ja… to kalkulator…”
Akt V: „KNF w roli straży pożarnej bez wody”
KNF wpada na scenę w panice, jakby zobaczyło własny raport kontrolny.
Biega w kółko z metaforycznym przypalonym ogonem i woła:
„Gdzie są winni?! Gdzie?!”
A kiedy mniejszościowych wcześniej przerabiano na scenariusz „Jak upiec obywatela na wolnym ogniu?”,
to była cisza jak w muzeum figur woskowych.
Finał: „Niech żyje marketing, który zrobił się sam”
I tu pointa:
Największą promocję wartości akcji Energi zrobił… Orlen, ten sam, który próbował je zaniżyć.
To tak, jakby ktoś chciał udowodnić, że ziemia jest płaska — i w procesie przypadkiem wynalazł globalny system satelitarny.