~Koala

Jeśli postrzegający sprawę w ten sposób są zbyt mało znani/popularni, to służę opinią postaci raczej znanej wśród inwestorów - pana Warrena Buffeta: Warren Buffet has previously called EBITDA "utter nonsense". Uzasadnienie jest takie, że wszystkie pomijane elementy (odsetki, podatki, amortyzacja) mają znaczenie i nie można/nie powinno się ich pomijać w metrykach. Wyobraź sobie dwie firmy, które są dokładnie takie same, z tą różnicą, że jedna z nich ma duży dług i w związku z tym znaczną część swojego zysku brutto spłaca w formie odsetek. Z punktu widzenia inwestora, te firmy wyglądają podobnie pod względem EBITDA, ale jedna z nich wyraźnie nie jest tak dobra. Buffett wie, że firmy zawsze starają się pokazać z jak najlepszej strony, więc gorsza firma będzie się opierać na swojej „doskonałej” EBITDA, podczas gdy to jedynie maskuje jej słabość.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.