Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Filipe Marques Pinto wygląda jak wielu najemników w Ukrainie: ogolony na łyso, w bojowym stroju, z poważną miną. Jednak jego przypadek jest szczególny. W nagraniu rekrutacyjnym ukraińskiego Ministerstwa Obrony Brazylijczyk stoi przed ceglanym murem, patrzy surowym wzrokiem w kamerę i opowiada o swoich misjach na froncie jako żołnierz obrony przeciwlotniczej. W rodzinnym Rio de Janeiro pracował jako "specjalista ds. bezpieczeństwa", zanim w 2023 r. przybył do Ukrainy, aby walczyć z Rosją. Nagranie pokazuje jednak tylko połowę prawdy. W fawelach brazylijskiej metropolii Pinto zasłynął jako członek grupy przestępczej Comando Vermelho (pt. Czerwone Komando), brutalnej bandy handlarzy narkotyków i broni walczącej o wpływy z innymi gangami. Pinto nie wyjechał do Ukrainy z potrzeby sumienia [by pomóc się bronić Ukraińcom przed rosyjską napaścią], tylko z perfidnym planem. Planem, z powodu którego w Brazylii zginęli już pierwsi ludzie. https://wiadomosci.onet.pl/swiat/najemnicy-z-faweli-w-szeregach-ukrainskiej-armii-fatalne-konsekwencje/vcjrb4r