Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Ogólne tempo rosyjskiej ofensywy w Pokrowsku zwolniło — ATES, powołując się na rosyjskie doniesienia wojskowe.
W rejonie Pokrowska logistyka i rotacja stają się dla armii rosyjskiej coraz trudniejsze, gdyż poszczególne części miasta zmieniają właścicieli, ale ogólne tempo ofensywy armii rosyjskiej uległo spowolnieniu.
Poinformował o tym ruch ATES, powołując się na swoich agentów w 39. brygadzie Federacji Rosyjskiej.
„Nasi agenci z 39. Gwardyjskiej Brygady Strzelców Zmotoryzowanych Sił Zbrojnych Rosji, która obecnie szturmuje Pokrowsk, informują o pogarszającej się sytuacji w aglomeracji Pokrowsk-Mirnograd. Całe dzielnice zmieniają właścicieli, ale ogólnie ofensywa spowolniła” – czytamy w raporcie.
ATES, powołując się na wojsko rosyjskie, pisze, że armia rosyjska w Pokrowsku miała problemy z rotacją i logistyką.
Rannych i poległych nie można zabrać z ulic, a rotacja i logistyka znacznie zwolniły.
Według ATES, wojska ukraińskie atakują również stanowiska dowodzenia w Okuntsy. Jednocześnie rośnie liczba dezerterów z armii rosyjskiej w Pokrowsku.
„Agenci zgłaszają zaginięcie lub dezercję kilku swoich towarzyszy broni po serii celowych ataków przeprowadzonych przez Ukraińskie Siły Obronne na pozycje wojsk rosyjskich na obrzeżach Pokrowska. Trafiono w stanowiska dowodzenia, parkingi dla sprzętu i jednostki bezzałogowych statków powietrznych. Niektórzy rosyjscy żołnierze łączą dezercję rosyjskich żołnierzy z atakami na pozycje Sił Zbrojnych Rosji. Niektórzy uważają, że żołnierze ci mieli z tym bezpośredni związek” – czytamy w raporcie.