Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
ISW ogłosiło nowe porażki armii rosyjskiej na froncie.
Amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW) dokładnie przeanalizował rozwój działań wojennych na froncie i doszedł do wniosku, że rosyjscy najeźdźcy nie byli w stanie nacierać na kluczowe odcinki frontu. Co więcej, w obwodzie sumskim wróg ponosi ogromne straty.
- Ukraińscy żołnierze skutecznie odpierają rosyjską inwazję.
- Armia rosyjska rozpowszechnia wiele fałszywych informacji, aby wywierać presję informacyjną na Ukraińców.
Sytuacja na froncie – co się naprawdę dziejeAmerykańscy analitycy zwracają uwagę na fakt, że rosyjscy żołnierze kontynuowali działania ofensywne na północy obwodu sumskiego, ale ponownie ponieśli serię porażek w trakcie szturmów.
Ponadto podkreśla się, że rosyjscy dowódcy wojskowi nie kryją nawet faktu, że ich wojska ponoszą duże straty w rejonie Bezsaliwki na kierunku sumskim.
Według ISW, wszystko to dzieje się na tle masowych dezercji i braku odpowiedniego szkolenia, łączności i łączności radiowej.
Analitycy zauważają również, że silne ataki ukraińskich dronów stale utrudniają uzupełnianie rezerw wroga.
Wskazano również, że w obwodzie charkowskim żołnierze rosyjscy również stale borykają się z niepowodzeniami w swoich operacjach, próbując posuwać się dalej.
Rosja twierdzi, że ukraińskie siły zbrojne kontrolują jedynie 10% Wowczańska, jednak według danych geolokalizacyjnych ISW, postęp wojsk rosyjskich w tym mieście można oszacować na 34,7%.
Rosyjskie ataki nie ustają w okolicach Dobropolego, lecz jak dotąd wszystko jest daremne.
Ministerstwo Obrony Rosji rozpowszechniło informację o zdobyciu Wilczy, ale nie ma na to dowodów.