~mv

Tacy są właśnie cormayowscy marzyciele/posiadacze akcji. Piszą posty typu: odrobimy/zarobimy/będzie dobrze/trzeba być optymistą/nie traćmy nadziei. Nie są w stanie podać nawet jednego merytorycznego czy racjonalnego powodu, żeby tak się stało. Totalne mięso armatnie. Była też na tym forum (a jestem tu obecny kilkanaście lat) grupa tzw. guru, którzy szastali przez te lata rozległą znajomością tematu, znali cormay od podszewki i byli przekonani o nieuchronnych wzrostach. Oczywiście popłynęli. Fajne tłumaczenie zawsze było: "to tylko niewielka kwota, jaką zainwestowałem w tę spółkę, straty mam niewielkie, zarobiłem kupę kasy na innych walorach więc tą stratą wogóle się nie przejmują etc. Ciekawe tylko, czy tu zaglądają jeszcze i mieliby odwagę coś napisać? Jestem bardzo ciekaw odczuć tych cormayowskich marzycieli z dawnych lat.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.