Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Konrad, dzięki za info o programie motywacyjnym. Prawde mówiąc nie czytałem go w całości, myslałem że oba warunki muszą byc spełnione łącznie. Co do braku mocniejszej (i trwałej) reakcji po wynikach za Q1 i Q2, można to wytłumaczyć dużo mniejszym znaczeniem tych kwartałów dla wynku rocznego. Nie tylko pod katem przychodów ale tez EBITDA. A1 to tradycyjnie okres wyprzedaży. Answear zarabia przede wszystkim w Q4. Dlatego wyniki Q4 będą decydujące. Ale kolejny dobry kwartał oznacza, że spółka ma problemy za sobaspółka wróciła do wzrostów przychodów i marży, i że rośnie prawdopodobieństwo jeszcze lepszego wyniku w Q4. Dlatego w przypadku dobrego wyniku Q3 oczekuję reakcji rynku. Obawiam się jednak, że wynik poniżej 15 mln EBITDA zostanie przyjety neutranie. Mam tylko nadzieję, że zapewnienie o rosnącej marzy pozwoli na EBITDA w okolicy 20 mln. Jest ku temu kilka przesłanek: kolekcja zakupiona przy tanim dolarze, taniejacy fracht oraz mocna konsumpcja w tym segmencie w Q3 (nie tylko w Polsce). Ponadto liczę na kontynuację poprawy snikersów. Jedynie wzrost wydatków na marketing przed A4 może obciążyć wyniki, a przeciez wszscy chyba widzieliśmy reklamę Answear w telewizji Do tej pory reklamowali sie tylko w internecie.
Prawdę mówiąć, jednym z głównych powodów dla którego kupuje ANSWEAR od trzech lat jest perspektywa zakończenia wojny w Ukrainie. Choć powoli trace nadzieję, że wojna skończy sie w tym roku, to jednak takie zdarzenia mogą nastapić bardzo niespodziewanie. Póki co widać, że Ukraina ma juz dosyć i jest gotowa na spore ustepstwa. Teraz tylko trzeba czekać, aż Putin zrozumie, że dalsze ewentualne korzyści nie przekraczają stray wynikających z kontynuacji wojny.